Doktryna ŚJ, cz. I: Jezus Chrystus – anioł czy Bóg?

Autor: Natan Chesed

Wiele tekstów w Nowym Testamencie wyraźnie mówi o tym, że Chrystus istniał zanim pojawił się na ziemi. O Jego przedludzkim bycie czytamy na przykład w Ewangelii według Jana 17:5; Pan Jezus zwraca się tu do swego Ojca: „A teraz Ty mnie uwielbij, Ojcze, u siebie samego tą chwałą, którą miałem u ciebie, zanim świat powstał” (Biblia Warszawska, dalej BW). Z wersetu tego wynika, że Mesjasz istniał już przed stworzeniem świata. W innym fragmencie Jezus zwięźle stwierdza: „Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca” (Jana 16:28). W związku z tym nasuwa się pytanie, jaką naturę miał Syn Boży przed swym pojawieniem się na ziemi. Szukając odpowiedzi, spróbujemy także wyjaśnić, kim Jezus był na ziemi i kim jest obecnie.

Czy Jezus jest aniołem lub archaniołem?

W myśl doktryny Świadków Jehowy Chrystus w bycie przedludzkim był archaniołem Michałem. Twierdzi się też, że stał się nim ponownie po zmartwychwstaniu („Strażnica” nr 11/1985 r., tom CVI, ss. 24-27). Tymczasem autor Listu do Hebrajczyków kilkakrotnie stwierdza wyższość jedynego Syna Bożego nad wszystkimi aniołami.

„Do którego bowiem z aniołów powiedział kiedykolwiek: Tyś jest Synem moim, Jam cię dziś zrodził? I znowu: Ja mu będę ojcem, a on będzie mi synem? I znowu, kiedy wprowadza Pierworodnego na świat, mówi: Niechże mu oddają pokłon wszyscy aniołowie Boży”

(Hebrajczyków 1:5, 6, BW).

Wynika stąd, że Jezus jako jedyny Syn zrodzony z Ojca góruje nad aniołami.

Podobnie odróżnia ów autor Chrystusa od aniołów w wersetach 7-14 rozdziału pierwszego. Niejako kulminacją powyższych wywodów pisarza tego listu jest stwierdzenie: „Bo nie aniołom poddał świat, który ma przyjść, o którym mówimy” (Hebrajczyków 2:5). Nie aniołom, lecz Synowi Bożemu, który nie jest i nigdy nie był aniołem.

Niektórzy Świadkowie Jehowy mogą się zgodzić, że Jezus jest wyższy od aniołów, lecz w tym sensie, że jest ich naczelnikiem jako rzekomy archanioł. Jednakże w Liście do Kolosan 1:15-17 napisano, że „w nim” ( to jest w Chrystusie) „zostało stworzone” m.in. „wszystko, co jest na niebie”, w tym „nadziemskie władze i zwierzchności”. A zatem przez Jezusa stworzeni zostali wszyscy aniołowie, w tym również ich hierarchie, łącznie z archaniołem Michałem.

Świadkowie Jehowy lubią się odwoływać do Księgi Daniela, w której Michał jest przedstawiony jako wielki obrońca ludu Bożego. Warto jednak zauważyć, że Michał jest tam ukazany jako „jeden z pierwszych książąt anielskich” (Daniela 10:13), podczas gdy Mesjaszowi podlegają wszyscy aniołowie i nie ma u swego boku równych sobie książąt (Mateusza 25:31; 16:27).

Ponadto opierając się na specyficznym przekładzie 1 Listu do Tesaloniczan 4:16, organizacja Świadków naucza, że głos archanielski to głos Jezusa. „Ponieważ sam Pan zstąpi z nieba z nakazującym wołaniem, z głosem archanielskim oraz z trąbą Bożą („na dany rozkaz, na głos archanioła i trąby Bożej”, BW) i ci, co umarli w jedności z Chrystusem, powstaną pierwsi” (Przekład Nowego Świata, dalej NŚ). W książce „Prowadzenie rozmów na podstawie Pism”, na stronie 132 zadano w związku z tym pytanie: „Czy byłoby właściwe przyrównanie rozkazującego głosu Jezusa do kogoś obdarzonego mniejszą władzą?”. Zakłada się tu, że Pan Jezus nie mógłby zstąpić z nieba na głos archanioła, który stałby niżej od Niego, byłoby to bowiem niezgodne z istniejącą hierarchią. Wobec tego, to sam Jezus miałby być tym archaniołem wydającym z siebie głos.

Jednakże Księga Objawienia 14:14-16 wykazuje, że Syn Człowieczy już jako Król spełnia polecenie anioła, a więc kogoś zajmującego niższe stanowisko: „I widziałem, a oto biały obłok, a na obłoku siedział ktoś podobny do Syna Człowieczego, mający na głowie swojej złotą koronę, a w ręku swym ostry sierp. A inny anioł wyszedł ze świątyni, wołając donośnym głosem na tego, który siedział na obłoku: Zapuść sierp swój i żnij, gdyż nastała pora żniwa i dojrzało żniwo ziemi. I zapuścił Ten, który siedział na obłoku, sierp swój na ziemi, i ziemia została zżęta”. Zwróćmy uwagę, że ów anioł wyszedł ze świątyni, w której znajduje się Boży tron (Objawienie 16:17). W takim razie anioł przekazał Królowi Chrystusowi polecenie od Boga Ojca.

Podobnie jest z wersetem z 1 Listu do Tesaloniczan 4:16; archanioł głosem daje znak od Boga Ojca połączony z trąbą Bożą, by Mesjasz zszedł z nieba i dokonał cudu wskrzeszenia umarłych.

W świetle powyższych faktów nazywanie Jezusa aniołem lub archaniołem jest pozbawione wszelkich podstaw biblijnych.

Co więcej, apostoł Paweł w liście do Kolosan 2:18 sprzeciwiał się oddawaniu czci aniołom, podczas gdy sam oddawał cześć Chrystusowi, na przykład modląc się do Niego (2 Koryntian 12:7-9), lub wychwalając Go (2 Tymoteusza 4:18). Również apostoł Piotr oddawał chwałę Jezusowi (2 Piotra 3:18, por. Izajasza 42:8). Gdyby Syn Boży istotnie był aniołem, zachodziłaby tu nieusuwalna sprzeczność (Por. Jana 14:14 BT, Kingdom Interlinear Translation; Hebrajczyków 13:21; Objawienie 1:5,6; 5:12-14).

Czy Chrystus jest stworzeniem, czy miał początek?
Autorzy publikacji Towarzystwa Strażnica zazwyczaj posługują się dwoma wersetami rzekomo świadczącymi o tym, że Pan Jezus jest pierwszym ze stworzeń. W Liście do Kolosan 1:15 został On nazwany „pierworodnym wszelkiego stworzenia”, zaś w Objawieniu 3:14 „początkiem stworzenia Bożego”.

Kolosan 1:15: „On jest obrazem Boga niewidzialnego, pierworodnym wszelkiego stworzenia” (BW).

W należytym uchwyceniu sensu Listu do Kolosan 1:15 pomaga kontekst, bowiem w wersecie 16 napisano, że „w nim [w Jezusie – przypis N. Ch.] zostało stworzone wszystko, co jest na niebie i na ziemi, […] wszystko przez niego i dla niego zostało stworzone” (BW).

Niestety, Przekład Nowego Świata wypacza myśl Pawła, bowiem w przeciwieństwie do większości innych tłumaczeń zawiera w wyżej cytowanym fragmencie zwrot „wszystko inne”. Co gorsza, w wersji polskiej słowa „inne” nie wzięto w nawiasy kwadratowe, jak to uczyniono w wydaniu angielskim. (W nawiasach kwadratowych umieszczono te wyrażenia, których nie ma w tekście oryginalnym Biblii, lecz mogą być pomocne w rozumieniu tekstu). Porównajmy w związku z tym werset 17 w dwu przekładach:

„On też jest przed wszystkim innym i za jego pośrednictwem wszystko inne zostało powołane do istnienia” (NŚ; w tych i innych cytowanych wersetach kursywa moja – N. Ch.).

„On jest przed wszystkim i wszystko w Nim istnieje” (Biblia Poznańska, dalej BP).

Pierwszy z przekładów pozwala Świadkom zaliczyć Jezusa do stworzeń – w myśl ich nauki Bóg stwarzał wszystko za pośrednictwem pierwszego stworzenia, Logosu. Zilustrujmy to przykładem – gdy powiemy: „Doszło do spotkania Georga W. Busha ze wszystkimi innymi prezydentami krajów Zachodu”, mamy prawo zaliczyć pana Busha do prezydentów. Z kolei jeśli stwierdzimy, że „Szymon Peres spotkał się ze wszystkimi prezydentami krajów Zachodu”, wówczas wcale z tego nie wynika, że jest prezydentem, natomiast słowo „wszyscy” wyklucza go z liczby prezydentów państw zachodnich.

Istnieje zasadnicza różnica między dwoma poniższymi zdaniami:

Jezus oraz wszystkie inne stworzenia.
Jezus oraz wszystkie stworzenia.
Drugi, cytowany wyżej przekład nie zalicza Chrystusa do stworzeń, lecz stawia Go przed nimi.

Co ciekawe, podstawowym znaczeniem greckiego wyrazu „pas” tłumaczonego na „wszystko” jest „każdy, cały, wszystek, wszelki, kto bądź” („Wielki Słownik grecko-polski Nowego Testamentu”, ks. Remigiusza Popowskiego, Vocatio, Warszawa 1995, s. 472). W cytowanym słowniku podano również następujące znaczenie: „reprezentatywnie dla oznaczenia przynależności wszystkich osób lub rzeczy jakiegoś gatunku do danego rodzaju, określonego przez rzeczownik, każdy, wszelki”. Jest oczywiste, który przekład wiernie oddaje sens słowa „pas”.

Warto też rozważyć, który przekład lepiej zgadza się z sensem całej Biblii i z nauczaniem Listu do Kolosan. Ewangelia według Jana 1:1-3 (BP) pozwala rozstrzygnąć ten problem: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało”. O Słowie, którym był Jezus w swym bycie przedludzkim nie napisano, że się stało, lecz, że już było u Boga zanim cokolwiek się stało. Język ewangelisty Jana jest niezwykle precyzyjny, wskazuje jednoznacznie na fakt, że Słowo było od wieczności u Boga, przed wszelkim stworzeniem, przed rozpoczęciem procesu stwarzania. Nie ma takiego stworzenia, które by nie zaistniało za pośrednictwem Słowa. Uwzględnia tę myśl nawet Przekład Nowego Świata: „Wszystko zaczęło istnieć przez niego, a bez niego nic nie zaczęło istnieć” (Jana 1:3). Słowo w bycie przedludzkim nie zaliczało się do stworzeń, już było z Bogiem Ojcem, gdy zaczął stwarzać; wszystko, co zostało stworzone zaistniało przy Jego współudziale.

Ponadto, jak zauważono w przypisie do wersetu pierwszego w Biblii Poznańskiej: „Słowo, różne od Ojca jako osoba, jest z Nim identyczne pod względem natury, jest Bogiem”. Przy czym o Boskości Chrystusa pisze również Paweł w dalszej części Listu do Kolosan: „Gdyż właśnie w nim mieszka cieleśnie cała pełnia boskości” (Kol. 2:9, NŚ). Występujące tu greckie słowo „theotetos” oddano w słowniku Thayera jako „bóstwo, tzn. stan istnienia jako Bóg” („Thayer’s Greek-English Lexicon of the New Testament”. Grand Rapids, Zondervan, 1965).

W dodatku czytamy w Liście do Kolosan o tym, że w Jezusie mieszka cała pełnia boskości. Nie jest to zatem jakiś aspekt lub przejaw Bóstwa, czy też niektóre Jego cechy, lecz suma wszystkich cech składających się na Bóstwo. Chrystusowi żadnej z cech boskich nie brakuje, jest wszechmocny, wszechobecny, wszechwiedzący itd. Zobrazujmy to przykładem: jeśli powiemy, że w jakimś stworzeniu jest cała pełnia człowieczeństwa, wówczas na pewno nie dojdziemy do wniosku, że jest istotą niższą od człowieka, na przykład małpą lub małpoludem. Cała pełnia człowieczeństwa wskazuje na fakt, że dana osoba jest w całej pełni człowiekiem, nie brakuje jej nic, co się składa na człowieczeństwo. Analogicznie Chrystusowi w Kolosan 2:9 zostało przypisane Bóstwo, jest On w całej pełni Bogiem, choć cieleśnie, to jest w wyniesionym do chwały ciele ludzkim (Filip. 3:20, 21). Jest zatem Bogiem-człowiekiem.

Wróćmy jednak do kluczowego zwrotu z Kolosan 1:15 – „pierworodny wszelkiego stworzenia”. Jak go rozumieć? Jezusa nie nazwano tu „pierwszym stworzonym”, lecz „pierworodnym”, „prototokos”. W związku z tym w „Słowniku Teologicznym do Nowego Testamentu” zamieszczono następujący komentarz: „W Kol. 1:15 słowo ››wobec‹‹ oddaje sens, mianowicie, że wszystkie rzeczy zawdzięczają swe stworzenie pośrednictwu Chrystusa. Myśl nie polega na tym, że Chrystus jest pierwszym stworzeniem. Wymagałoby to położenia nacisku na -tokos i doprowadziłoby to do sprzeczności między zrodzeniem a stworzeniem. Sformułowano tu wyższość Chrystusa nad stworzeniem jako jego pośrednika. Termin prototokos został zatem użyty jako słowo oznaczające pewną rangę” („Theological Dictionary of the New Testament”, Gerharda Kittela, wyd. skrócone przez Geoffrey’a W. Bromileya, Eerdmans, Grand Rapids, Michigan, USA, s. 968).

Zgodnie z powyższym tłumacz Listu do Kolosan w Biblii Tysiąclecia użył słowa „wobec”, by należycie oddać myśl Pawła: „On jest obrazem Boga niewidzialnego, Pierworodnym wobec każdego stworzenia”. W przypisie do tego wersetu podano w Biblii Tysiąclecia: „Tzn. zrodzony przed wszystkimi rzeczami stworzonymi (por. J 1,1-3)”.

Jak słusznie zauważono w cytowanym wyżej słowniku teologicznym zachodzi konflikt między rodzeniem („pierworodny”) a stworzeniem („każdego”, „wszelkiego stworzenia”). Jak podkreślono w przypisie do tego tekstu w Biblii Poznańskiej: „Chrystus jest Pierworodnym, czyli posiada pierwszeństwo w sensie czasowym i godności w stosunku do wszelkiego stworzenia”.

W tym miejscu warto odnotować, że w takich wersetach, jak Psalm 89:28 i Jeremiasza 31:9 słowo „pierworodny” kojarzy się z pewnym wyróżnieniem, z uprzywilejowaną pozycją, z pierwszeństwem: „Ja zaś uczynię go pierworodnym, Najwyższym wśród królów ziemi”; „jestem ojcem dla Izraela, a Efraim jest moim pierworodnym”. W komentarzu do Psalmu 89:28, ks. Stanisław Łach zauważył, że Jahwe został tu przedstawiony jako „przybrany Ojciec” króla izraelskiego. „Przeto król z rodu Dawida miał słuszny tytuł najwyższego ze wszystkich królów ziemi, jak Jahwe jest najwyższym ze wszystkich bytów”. Jezus, „drugi Dawid, jest pierworodny i to nie jedynie przez przybranie, ale przez złączenie swojej natury z naturą Bożą (J 1,14)” („Księga Psalmów”, Pallottinum, Poznań 1990, ss. 396, 397).

Tak więc Chrystus jest pierworodny ze swej natury, jest pierwszym i ostatnim Synem Boga Ojca zrodzonym przez Niego w wieczności. Nie zalicza się do stworzeń, lecz to one zawdzięczają swój byt Jego pośrednictwu w dziele stworzenia.

Objawienie 3:14: „A do anioła zboru w Laodycei napisz: To mówi Ten, który jest Amen, świadek wierny i prawdziwy, początek stworzenia Bożego” (BW).

Greckie słowo „arche” przetłumaczone tu jako „początek” znaczy „początek” i „zwierzchność” („Wielki Słownik grecko-polski Nowego Testamentu”, ks. Remigiusz Popowski, Vocatio, Warszawa, 1995). Z tych powodów anglojęzyczny przekład Biblii „New International Version” oddał tę myśl jako „władca Bożego stworzenia” („the ruler of God’s creation”). Warto w tym miejscu odnotować, że tłumacz Przekładu Nowego Świata przetłumaczył słowo „arche” w Ewangelii według Łukasza 20:20 jako „zwierzchnictwo”, zaś liczbę mnogą tego wyrazu oddał w Liście do Tytusa 3:1 jako „rządy”.

My jednak opowiadamy się za znaczeniem „początek”, lecz rozumiemy je podobnie, jak Philip E. Hughes w swoim komentarzu do Księgi Objawienia:

„Ale jak mamy rozumieć określenie ››początek stworzenia Bożego‹‹? Trzeba tu stanowczo stwierdzić, że cały kontekst nie tylko Objawienia, ale całego Nowego Testamentu wyklucza możliwość, iż oznacza to, że Syn był pierwszym ze stworzeń Bożych, że Bóg rozpoczął stwarzanie od stworzenia swojego Syna. Taka interpretacja wyrażenia byłaby tylko odrodzeniem starożytnej herezji. Preegzystencja Syna stanowi nieodłączną część jego obecnej mocy i jego przyszłego przyjścia (Por. 1:4.8.17, itp). Termin ››początek‹‹ to wyrażenie, którego nie możemy zatem traktować jako rzeczownika w formie biernej, oznaczającego pierwszą rzecz stworzoną przez Boga, lecz jako rzeczownik czynny, oznaczający aktywny czynnik w Bożym stworzeniu, oznaczający Tego, przez którego stworzony porządek został powołany do istnienia”.

„Św. Paweł mówi o Chrystusie nie tylko jako o ››początku‹‹ (Kl 1:18), ale także jako ››pierworodnym‹‹ stworzenia (Kl 1:15), we fragmencie, który wyraźnie ukazuje, że interesuje go temat absolutnej wyższości Chrystusa nad całym stworzeniem, a nie iż Chrystus jest pierwszym ze stworzeń. Istnienie Syna przed stworzeniem i jego aktywna rola w dziele stworzenia nie ulegają wątpliwości i nie podlegają dyskusji: ››Ponieważ‹‹ – pisze Apostoł – ››w nim zostało stworzone wszystko… wszystko przez niego i dla niego zostało stworzone. On też jest przed wszystkimi rzeczami i wszystko na nim jest ugruntowane… aby we wszystkim był pierwszy‹‹ (Kl 1:16-18). To, co jest prawdą o tym, który jest pierworodnym całego stworzenia, z równą siłą odnosi się do tego, który jest początkiem stworzenia Bożego. Św. Jan podał dokładnie taką samą treść, jak w zdaniu otwierającym jego ewangelię: ››Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo… wszystko przez nie powstało, a bez niego nic nie powstało, co powstało‹‹ (Jn 1:1.3). Ponadto, a jest to jak najbardziej właściwe, przez tego, przez którego wszystko powstało, Bóg pojednał wszystkich ze sobą ››przez krew krzyża jego‹‹ (Kl 1:20; por. Ef 1:10). Fakt, że Syn jest początkiem wszystkich stworzonych rzeczy stanowi gwarancję i pewność niezmienności Bożego planu dla stworzenia” („Objawienie św. Jana. Komentarz”, Instytut Wydawniczy Agape, Warszawa, 1995, ss. 67, 68).

Inni autorzy skłaniają się do wniosku, że stworzenie, o którym tu mowa, to „nowe stworzenie” wspomniane między innymi w Listach: 2 Koryntian 5:17 i Galatów 6:15. Zapoznajmy się z opinią polskiego uczonego:

„Wydaje się, że terminu ktizis [to i następne słowa greckie oryginału w cytacie podano w transkrypcji fonetycznej – przypis N. Ch.] nie należy tu rozumieć w sensie ››rezultatu działania stwórczego‹‹, ale w sensie aktywnym, jako ››działanie stwórcze Boga‹‹. Chrystus – Arche byłby zatem zasadą procesu, który się dokonuje. Z kontekstu całej księgi Apokalipsy wynika, że Bóg ukazany został jako realizator, ››Stwórca‹‹ procesu, który obejmuje wszystko, co istnieje i co będzie istnieć. Bóg jest zaangażowany i włączony w ten proces, trzyma niejako w dłoniach jego punkty ekstremalne – początek i koniec. Bóg, realizując ten proces, kieruje go ku jego wypełnieniu, czyniąc ››wszystkie rzeczy nowe‹‹ (por. Ap 21,5). […] W Apokalipsie ta nowość jest złączona ściśle z osobą Chrystusa. On jest twórcą inspiracji nowości od punktu wyjścia aż do zakończenia dzieła Bożego i pod tym względem On sam jest punktem wyjścia i dojścia”.

„Kościołowi w Laodycei Chrystus objawia się zatem jako Ten, który jako Arche stwórczego działania Bożego stopniowo doprowadzi do pełnej realizacji swojej nowości. Kościół widział w Chrystusie zmartwychwstałym nowość, która została już częściowo zrealizowana, ale którą nieustannie wprowadza i jako ››Słowo Boga‹‹ (Ap 19,13) zrealizuje w historii”.

„Arche w Ap 3,14 to zatem sam Chrystus jako życiodajna siła, podstawa i warunek życia i rozwoju ››nowego stworzenia‹‹, które zmierza ku swej pełnej realizacji” (ks. Adam Sikora, „Arche w Apokalipsie św. Jana”, artykuł w książce „W posłudze Słowa Pańskiego”, wydawnictwo Jedność, Kielce, 1997, s. 323).

Bez względu na to, czy w Objawieniu 3:14 chodzi o stare, czy o nowe stworzenie, Chrystus jest jego początkiem, czyli źródłem lub „zasadą procesu” (słowa ks. Adama Sikory), który się dokonał lub dokonuje. Nie dziwi nas zatem fakt, że Barclay M. Newman Jr. w swoim słowniku podaje m.in., że „arche” znaczy „geneza, pierwsza przyczyna” („A Concise Greek-English Dictionary of the New Testament”, United Bible Societies, 1971).

Harmonizuje to z myślami omówionymi w poprzednim podrozdziale, a mianowicie z faktem, że dzięki pośrednictwu Chrystusa zaczęły istnieć wszystkie stworzenia (por. 1 Kor. 8:6). William Barclay opowiada się za tym, że w myśl Objawienia 3:14 Chrystus „rozpoczął […] proces stworzenia, jak powiada Trench, był on ››dynamicznym początkiem‹‹. […] W pierwotnych pismach chrześcijańskich czytamy, że szatan jest arche śmierci, to znaczy śmierć bierze w nim swój początek, Bóg zaś jest arche wszystkich rzeczy, to znaczy wszystko wywodzi się z Niego” („Objawienie św. Jana”, tom I, Wydawnictwo „Słowo Prawdy”, Warszawa, 1981). Józef Flawiusz, historyk żydowski, w swym dziele „Przeciw Apionowi”, księga druga, wiersz 190, nazywa Boga m.in. początkiem (arche) wszechrzeczy, co oczywiście nie oznacza, że Stwórca zalicza się do stworzeń.

Wobec tego Jezus jest w tym sensie początkiem Bożego stworzenia, że je zapoczątkował, w Nim ono ma swój początek.

Omówienie wersetów przytaczanych na dowód przeciw Boskości Chrystusa
Z naszych dotychczasowych rozważań wypływa wniosek, że Jezus Chrystus jest w całej pełni Bogiem, zrodzonym przed wszystkimi wiekami z Boga Ojca. Świadkowie Jehowy sprzeciwiając się takiemu twierdzeniu zwykle powołują się na kilka wersetów biblijnych, które w ich pojęciu przeczą Bóstwu Syna Bożego. Przeanalizujmy niektóre z nich.

1. Ewangelia według Jana 14:28: „Słyszeliście, że powiedziałem wam: Odchodzę i przychodzę do was. Gdybyście mnie miłowali, to byście się radowali, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest niż Ja” (BW).

W związku z powyższym tekstem zachodzi pytanie: Czy fakt, że Ojciec jest lub był w jakimś sensie większy od Jezusa musi oznaczać, że natura Chrystusa jest gorsza, nie w pełni Boska? Greckie słowo tłumaczone na „większy” to „meidzon”, wyższy stopień przymiotnika „melas”, „wielki”. Słowa „meidzon” użyto również w 1 Liście do Koryntian 14:5, gdzie czytamy m.in., że „większy jest ten, kto prorokuje, niż ten, kto mówi językami”. Zapewne mowa jest tu o dwóch chrześcijanach: jeden posiadał dar prorokowania, zaś drugi miał dar mówienia językami. Fakt, że prorokujący został nazwany większym od mówiącego językami nie dotyczy natury obu tych osób, są bowiem tak samo ludźmi. Chodzi tu raczej o pewną właściwość, którą posiadł człowiek mający dar prorokowania, a która wyposażała go lepiej do usługiwania zborowi niż człowieka posiadającego dar glosolalii. Zatem większy to niekoniecznie ktoś wyższej natury.

Skoro o Chrystusie czytamy, że „w Nim zamieszkuje całe wypełnienie boskości cieleśnie” (Kolosan 2:9, Grecko-Polski Nowy Testament), to na czym mogła polegać przewaga, którą miał nad Nim Ojciec? Sam Jezus nie objaśnił nam tego bliżej, lecz spróbujmy tę Jego wypowiedź lepiej zrozumieć w oparciu o dostępne komentarze biblijne uwzględniające całość nauczania Pisma Świętego.

R.V.G. Tasker tak objaśnia ten fragment: „Do słów większy niż Ja często odwoływali się arianie, by poprzeć swą doktrynę o tym, jakoby Syn był stworzeniem niższym od Ojca. Słowa te jednak nie znaczą, że Ojciec był większy w sensie mocy lub boskości, lecz że Syn, będąc zrodzonym z Ojca, jest ‘mniejszy’ od Niego w tym sensie, że Ten, który jest zrodzony jest drugorzędny w stosunku do Tego, który rodzi. (zobacz i.14)” (“The Gospel According to St. John. An Introduction and Commentary”, 4 tom serii “Tyndale New Testament Commentaries”, s. 173, Inter-Varsity Press, Leicester, Anglia; Eerdmans, Grand Rapids, Michigan, USA, Reprint 2000).

Nieco inne wyjaśnienie zamieszczono w „Zondervan NIV Bible Commentary”, tom 2, strony 349-350: „Zdanie ››Ojciec większy jest niż Ja‹‹ odnosi się raczej do pozycji niż do natury; Jezus mówił to z pozycji swego człowieczeństwa (por. 5:19). Wiele zdań w tej Ewangelii mówiących o tym, że Ojciec posłał Go potwierdza, że Jezus działał pod władzą (Ojca) i był zobowiązany wypełnić przykazania Ojca” (Komentarz Merrilla C. Tenney’a, publikacja wydawnictwa Zondervan, Grand Rapids, Michigan, USA, 1994).

Powyższa interpretacja świetnie pasuje do prawdy, że Jezus „istniejąc w naturze Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz sam siebie poniżył, przyjąwszy naturę sługi. Stał się podobny do ludzi i w zewnętrznej postaci uznany za człowieka. Uniżył samego siebie, stał się posłuszny aż do śmierci i to śmierci krzyżowej” (Filipian 2:6-8, BP).

Podobną myśl zawiera List do Hebrajczyków 2:9, gdzie m.in. napisano, że Chrystus „na krótko uczyniony został mniejszym od aniołów”. Wobec tego Syn Boży, aby wypełnić wolę swego Ojca, któremu nie ustępował Boską naturą, uniżył się, stając się jako człowiek nie tylko mniejszym od Ojca, lecz nawet od aniołów. Wymagała tego misja zbawienia ludzkości. „Skoro zaś dzieci mają udział we krwi i w ciele [w człowieczeństwie – przypis N. Ch.], więc i On [Chrystus – przypis N. Ch.] również miał w nich udział [również stał się człowiekiem – przypis N. Ch.]” (Hebrajczyków 2:14, BW). „Dlatego musiał we wszystkim upodobnić się do braci” (Hebrajczyków 2:17, BW). „Jak bowiem przez nieposłuszeństwo jednego człowieka [Adama – przypis N. Ch.] wielu stało się grzesznikami, tak dzięki posłuszeństwu Jednego [Chrystusa, Ostatniego Adama – przypis N. Ch.] wielu stało się sprawiedliwymi” (Rzymian 5:19, BP). Cytowane wersety wskazują, że Syn Boży, aby nas wybawić stał się w całej pełni człowiekiem, „z wyjątkiem grzechu” (Hebrajczyków 4:15). Było to dla Niego wielkim aktem pokory, przyszedł bowiem z wielkiej swej Boskiej chwały na ziemię i „w zewnętrznej postaci uznany (został) za Człowieka” (Filipian 2:7, BP); gdyż nie wyzbył się Boskiej natury, która kryła się za Jego człowieczeństwem.

Nasze rozmyślania nad Ewangelią według Jana 14:28 świetnie sumuje przypis z Biblii Poznańskiej: „Ojciec jest większy od Jezusa, dlatego, że Syn stał się człowiekiem, lub dlatego, że rodząc Syna daje wszystko, nie otrzymując sam nic od nikogo. Syn zaś, współuczestnik tej samej i jedynej natury Boskiej Ojca, otrzymuje wszystko od Niego. Kontekst zaleca porównanie Jezusa z Ojcem jako Słowa Wcielonego, jako Boga-Człowieka”.

W książce „Najtrudniejsze stronice Biblii” p. Zenon Ziółkowski zwraca uwagę na inny, ważny fakt, mianowicie, że niższość Jezusa „była tylko czasowa, aż do momentu zmartwychwstania i wniebowstąpienia, kiedy to nastąpił powrót do chwały, jaką miał Syn Boży ››pierwej, nim świat powstał‹‹ (J 17,5). Dzięki podporządkowaniu się woli Ojca i przyjęciu ludzkiej natury – związanej nierozerwalnie z naturą boską w osobie Syna – Chrystus jako Bóg-Człowiek został przez Niego wywyższony ponad wszystko i obdarowany imieniem ponad wszelkie imię, ››aby – jak pisze św. Paweł – na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych. I aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest PANEM – ku chwale Boga Ojca‹‹ (Flp 2,10-11)” (książka wydana przez Instytut Wydawniczy Pax, Warszawa, 1989, s. 339).

2. 1 List do Koryntian 11:3: „A chcę, abyście wiedzieli, że głową każdego męża jest Chrystus, a głową żony mąż, a głową Chrystusa Bóg” (BW).

W książce „Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi” (Watch Tower Bible and Tract Society of New York, Inc., Brooklyn, Nowy Jork, USA, 1990), opatrzono ten werset następującą uwagą: „Nawet po śmierci i zmartwychwstaniu oraz po wniebowstąpieniu Jezus nie był równy swemu Ojcu” (s. 39, akapit 15).

Większość komentatorów uważa, że w powyższym wersecie słowo „głowa” wyraża ideę zwierzchnictwa. Zatem mężczyzna podlega Chrystusowi, kobieta mężczyźnie, zaś Chrystus jest podległy Bogu. Czy w takim razie werset ten przeczy prawdzie wyrażonej w innych fragmentach Nowego Testamentu, mianowicie, że Jezus ma wspólnie z Bogiem Ojcem Boską naturę?

Otóż werset ten nic nie mówi o naturze naszego Pana. Dowodzi tego fakt, że rozpatruje się w nim także stosunek męża do żony. Czy to, że mąż jest głową lub zwierzchnikiem żony prowadzi nas do wniosku, że kobieta jest stworzeniem niższego rzędu, gorszym od mężczyzny? Na pewno nie! Zarówno mężczyzna, jak i kobieta zaliczają się do rodzaju ludzkiego. Mąż lub mężczyzna otrzymał od Boga pewną funkcję odróżniającą go od żony, kobiety; ma z miłością sprawować nad nią opiekę, ona zaś ma być mu uległa. Widzimy zatem, że bycie głową nie oznacza w tym wypadku różnicy natur, lecz jest to różnica funkcjonalna, mąż sprawuje inną funkcję.

Podobnie jest w relacji między Bogiem Ojcem – głową, a uległym Mu Chrystusem. Słowo Boże wyraźnie stwierdza, że Jezus jako jednorodzony Syn Ojca jest Bogiem (Jana 1:18). Ma wobec tego Boską naturę, która nie jest pod żadnym względem gorsza lub niższa od natury Jego Ojca. Jednakże Syn Boży pełni w zamierzeniu Boga inną funkcję, będąc podległym równemu sobie pod względem istoty Bogu Ojcu. Panuje tutaj po prostu pewna hierarchia, pewien porządek, w którym Chrystus znajduje się na drugim miejscu. Podkreślmy jeszcze raz: nie dotyczy to wcale Boskiej natury Chrystusa, która w niczym nie ustępuje istocie Boga Ojca.

Co ciekawe, według nowszych badań słowo „głowa” (greckie „kefale”) mogło tu być użyte w znaczeniu podobnym do wyrazu „źródło” (jeden z sensów greckiego pojęcia „arche”, omówionego przez nas wcześniej). „Paweł powiada, że kobieta wywodzi swe istnienie od mężczyzny (Rodz. 2:21-22), tak jak mężczyzna od Chrystusa, a Chrystus od Boga” (Leon Morris – „The First Epistle of Paul to the Corinthians. An Introduction and Commentary”, 7 tom serii “Tyndale New Testament Commentaries”, Inter-Varsity Press, Leicester, Anglia, Eerdmans, Grand Rapids, Michigan, USA, reprint, 2000). W takim wypadku werset ten mówiłby jedynie, że źródłem istnienia Jezusa jest Bóg Ojciec, co zgadzałoby się z prawdą, że Syn Boży w niezrozumiały dla nas sposób został zrodzony w wieczności przez Boga Ojca (por. Hebrajczyków 1:5). Opowiadamy się jednak za pierwszym wyjaśnieniem tego tekstu.

3. 1 List do Koryntian 15:28: „A gdy mu [Chrystusowi – przypis N. Ch.] wszystko zostanie poddane, wtedy też i sam Syn będzie poddany temu, który mu poddał wszystko, aby Bóg był wszystkim we wszystkim”.

Werset ten uchodzi za mocny dowód przeciw Boskości Chrystusa. Ma on dowodzić, że również przy końcu czasów, gdy zrealizuje się odwieczne zamierzenie Boga, Syn Jego ponownie i ostatecznie okaże się mniejszym od Ojca. Warto rozważyć, o jaką podległość tu chodzi.

Czy chodzi tu o to, że Jezus nie jest Bogiem, że ma jakąś poślednią naturę – może jest półbogiem, aniołem lub archaniołem? Odsyłamy czytelnika do pierwszych dwóch podrozdziałów tego tematu, gdzie przedstawiono przekonywające dowody na to, że Chrystus ma w sobie w pełni Boską naturę.

Jaki sens ma zatem poddanie się Chrystusa Bogu Ojcu? Ks. Hugolin Langkammer, wybitny polski biblista katolicki tak omawia ten fragment: „Chrystus zwycięzca przekaże wszystko Bogu. Ojcowie Kościoła poddanie się Chrystusa Ojcu łączyli z Jego ludzką naturą jako syna. Nie wiadomo, czy Paweł chciał taką myśl wyrazić, skoro mówi o uwielbionym Chrystusie, który za nas umarł, a w śmierci na krzyżu widzi świadome spełnienie woli Ojca. Wydaje się, że w akcie oddania się Chrystusa Ojcu trzeba widzieć dalszy ciąg posłuszeństwa woli Ojca, związanego z naszym odkupieniem. Przy paruzji Chrystus zwycięzca może ostatecznie powiedzieć: ››spełniłem wszystko‹‹; Janowe ››spełnienie się Pisma‹‹ miało miejsce w czasie męki i śmierci krzyżowej. Paweł rozciąga proces dokonania się zbawienia od wydarzeń paschalnych [śmierci i zmartwychwstania Chrystusa – przypis N. Ch.] do paruzji” („Pierwszy i Drugi List do Koryntian. Tłumaczenie, wstęp i komentarz”, Redakcja Wydawnictw KUL, Lublin, 1998, ss. 90, 91).

W świetle powyższego wyjaśnienia 1 Koryntian 15:28 miałby następujący sens: Pan Jezus doprowadzając przy swoim powrocie proces zbawienia do końca, przekazuje doskonałe wyniki swego dzieła Bogu Ojcu, wyrażając zarazem uległość Jego woli, zgodnie z którą cały czas postępował.

Podobnie komentuje ten werset Leon Morris (dz. cyt., s. 213):

„Zakończenie procesu ‘poddania’ nastąpi wówczas, gdy Syn […] będzie poddany Ojcu. Przedstawia to pewną trudność, wydaje się bowiem, że jedna z osób Trójcy jest mniejsza do drugiej. Musimy jednak wziąć to pod uwagę, że Paweł nie mówi tu o zasadniczej naturze Syna lub Ojca. Mówi on o dziele, którego dokonał i dokona Chrystus. On umarł za nas i zmartwychwstał. On powróci i podporządkuje wszystkich wrogów Bogu. Zakończenie tego całego dzieła będzie miało miejsce, gdy on przekaże Królestwo temu, który jest źródłem wszystkiego. Aby dokonać tego dzieła (Chrystus) stał się człowiekiem, (Bóg) nałożył na niego pewną podległość, która jest niezbędna dla tego dzieła aż do jego uwieńczenia, włączając w to samo uwieńczenie. Celem tego (hina) jest, by Bóg był wszystkim we wszystkim […] Mocno wyrażono tu pełne zwierzchnictwo, które wówczas będzie oczywiście w jego posiadaniu. Kalwin powiada: ‘wszystkie rzeczy będą sprowadzone z powrotem do Boga, jako ich jedynego początku i końca, tak, by były z nim blisko związane’”.

Tak więc według Leona Morrisa końcowy akt poddania się Chrystusa Ojcu pozostaje w harmonii z całym dziełem odkupienia, które wymagało od Jezusa uniżenia się. Nasz Pan jako wykonawca dzieła zbawienia poddaje się woli Autora tego zamierzenia. Jego ostatni czyn, po dopełnieniu zamysłu Boga, nie odbiega od pierwszego, jakim był również akt pokory. Mamy tu znowu do czynienia, podobnie jak w 1 Koryntian 11:3, z pewnym podziałem na role, w którym Jezus dobrowolnie wziął na siebie rolę odmienną od funkcji Ojca.

Zatem 1 List do Koryntian 15:28 wcale nie zaprzecza Boskości Chrystusa, a w gruncie rzeczy w ogóle się do niej nie odnosi.

4. Ewangelia według Łukasza 22:42: „Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ten kielich ode Mnie; ale nie moja, lecz Twoja wola niech się stanie” (BP).

Do tego wersetu nawiązuje podpis zamieszczony pod ilustracją w książce „Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi” (dz. cyt., s. 39): „Ponieważ Jezus modlił się do Boga, aby się działa wola Boga, a nie jego wola, więc obaj nie mogą być tą samą osobą”. Ma to być rzekomo argument przeciw Bóstwu Chrystusa lub przeciw Trójcy. W rzeczywistości doktryna o Trójjedynym Bogu stwierdza, że jest jeden Bóg w trzech osobach. W myśl tej nauki Bóg Ojciec i Syn Boży nie są tą samą osobą, lecz dwiema Osobami wchodzącymi w skład Bóstwa.

Argument wysunięty w książce Towarzystwa Strażnica w rzeczywistości nie występuje przeciw prawowiernemu trynitaryzmowi, lecz przeciw herezji zwanej modalizmem. W myśl tej idei istnieje tylko jeden Bóg, który objawia się światu raz jako Ojciec, kiedy indziej jako Syn Boży lub jako Duch Święty. Ten pogląd zakłada, że Jezus i Bóg Ojciec (a także Duch Święty) to jedna i ta sama osoba. Autor książki Świadków Jehowy nieświadomie polemizuje z modalizmem, który nawet dziś ma swoich zwolenników. (Chodzi tu na przykład o ruch „Jesus Only” lub „Oneness Pentecostal”. Wyznawcy tego kierunku są najbardziej znani jako „United Pentecostals”, lecz istnieje kilka innych, podobnych wyznań. Ponadto modalizm występuje w pewnej formie wśród zwolenników Williama Branhama, bowiem w jego doktrynie tak dalece utożsamia się Jezusa Chrystusa z Bogiem Ojcem, że zaciera się różnicę, jaka zachodzi między nimi, jako dwiema Osobami). Jest rzeczą oczywistą, że wywód przestawiony w książce „Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi” nie jest żadnym zarzutem przeciwko Trójcy, której podstawą jest założenie, że istnieją trzy Osoby Boskie.

A jak można się ustosunkować do stwierdzenia zawartego w akapicie 15, na stronie 39 tej książki: „Przecież gdyby Jezus był Bogiem Wszechmocnym, nie modliłby się do siebie”?. Niech jako komentarz do tego posłuży fragment z Listu do Hebrajczyków 5:7-9: „On podczas swojego ziemskiego życia głośno wołając, ze łzami zanosił błagania i prośby do Tego, który mógł Go ocalić od śmierci, i został wysłuchany z powodu swej uległości. Chociaż był Synem, przez to, co wycierpiał nauczył się posłuszeństwa. Tak uczyniony doskonałym („a osiągnąwszy pełnię doskonałości”, BW; „a gdy wszystko wykonał”, Biblia Tysiąclecia, wyd. II, dalej BT) stał się przyczyną wiecznego zbawienia dla wszystkich, którzy są Mu posłuszni” (Przekład ekumeniczny, dalej PE). Uniżenie się Syna Bożego i Jego doskonałe posłuszeństwo przyczyniły się do naszego zbawienia. „Jak też z powodu nieposłuszeństwa jednego człowieka wielu stało się grzesznikami, tak z powodu posłuszeństwa Jednego, wielu stanie się sprawiedliwymi” (Rzymian 5:19, PE). Na to doskonałe posłuszeństwo Jezusa jako człowieka składało się również zanoszenie modlitw do Ojca w niebie. W przeciwieństwie do pierwszego Adama, ostatni Adam nie odwrócił się od Boga nawet w chwili najsroższej próby. Poza tym, gdyby Chrystus się nie modlił, jakże by mógł zostawić nam przykład, abyśmy wstępowali w Jego ślady? (1 Piotra 2:21) Tak więc również Ewangelia według Łukasza 22:42 nie zaprzecza Boskości Chrystusa, raczej opisuje Jego stan, w którym „wyparł się samego siebie, przyjął postać sługi i stał się podobny ludziom” (Filipian 2:7).

Ale jak to rozumieć, że Pan modlił się, by działa się wola Boga, a nie Jego wola? „To nie oznacza, że jego wola stoi w opozycji do woli Ojca: już sama ta modlitwa przeczy temu. Jest to raczej mocne potwierdzenie jego pragnienia, żeby wola Ojca wzięła górę” (Leon Morris, „Luke. An Introduction and Commentary”, 3 tom serii „Tyndale New Testament Commentaries”, Inter-Varsity Press, Leicester, Anglia; Eerdmans, Grand Rapids, Michigan, USA, reprint, 2000, s. 340). Prośbę „Ojcze, jeśli chcesz, oddal ten kielich ode mnie” Jezus skierował do Boga w niezwykłych okolicznościach. Mesjasz „począł się smucić i trwożyć” i powiedział: „smętna jest dusza moja aż do śmierci” (Mateusza 26:37, 38). Wiedział, że „kielich”, z którego przyjdzie Mu wypić, będzie bardzo gorzki. Kielich wyobraża tu straszne cierpienia i śmierć w mękach na krzyżu. W tym miejscu widzimy prawdziwe człowieczeństwo Jezusa, który „musiał we wszystkim upodobnić się do braci” (Hebrajczyków 2:17). Heroizm naszego Mistrza polega na tym, że mimo odczuwanego smutku i trwogi, całkowicie poddał się woli Bożej i „był posłuszny aż do śmierci, i to do śmierci krzyżowej” (Filipian 2:8).

Warto odnotować, że Ojciec niebiański pomógł Mu sprostać owej tragicznej próbie: „ukazał mu się anioł z nieba, umacniający go” (Łukasza 22:43). Dalej czytamy, że „pogrążony w udręce modlił się jeszcze goręcej” i „stał się pot jego jakby skrzepami krwi (spadającej) na ziemię” (Łukasza 22:44, BP; Grecko-Polski Nowy Testament). Tak więc Chrystus stał tu w obliczu najważniejszego wydarzenia w Swym życiu, a zarazem najdonioślejszego wydarzenia w historii ludzkości – miał stać się Ofiarą zastępczą gładzącą grzechy ludzkości. „Jahwe zwalił na Niego winy nas wszystkich”; „On tego, który nie znał grzechu, za nas grzechem uczynił, abyśmy w nim stali się sprawiedliwością Bożą” (Izajasza 53:6, BT; 2 Koryntian 5:21, BW). Możemy być niezmiernie wdzięczni Mesjaszowi, że pomimo ograniczeń swej ludzkiej natury, całkowicie poddał się woli Ojca i stał się naszym Zbawicielem.

5. Ewangelia według Marka 13:32: „Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec” (BT).

Werset ten bywa przytaczany jako argument przeciw Boskości Chrystusa z tej racji, że Bóg Ojciec najwyraźniej ma według niego przewagę nad Jezusem w zakresie znajomości terminu Jego powrotu. Wartościowego komentarza na temat tego fragmentu dostarczył ceniony biblista katolicki, ks. Hugolin Langkammer: „Zdanie to nie koliduje wcale z ogólnym przeświadczeniem pierwotnego Kościoła o Boskiej naturze Jezusa i o Jego równości z Ojcem. Inaczej opuszczono by je. Akcent położony jest na ukrytym w planach zbawczych Boga terminie powtórnego przyjścia Jezusa i na Jego człowieczeństwie. Przemawia wprawdzie Syn Boży, który jednak przyjął naszą ludzką naturę i wziął także na siebie tę ››niewiedzę‹‹ o paruzji. Dlatego jest rzeczą daremną debatować na temat terminu paruzji; trzeba zwrócić uwagę na sam fakt jej nadejścia, a z racji niepewności i niewiedzy przyjąć postawę stałej czujności i czuwania” („Ewangelia według Św. Marka, tłumaczenie, wstęp i komentarz”, Redakcja Wydawnictw KUL, Lublin 1997, s. 121).

Myśl tę rozwinął Walter W. Wessel, który napisał, że „niewiedzę Jezusa na temat dnia lub godziny jego powrotu należy pojmować w oparciu o naukę Nowego Testamentu odnośnie Wcielenia. Prawdziwe Wcielenie wiązało się z taką niepełną wiedzą. Jezus celowo tymczasowo zrezygnował z korzystania ze swej wszechwiedzy, wiązało się to z faktem, że stał się istotą ludzką” („Zondervan NIV Bible Commentary”, tom 2, Zondervan, Grand Rapids, Michigan, USA, 1994, s. 190).

Jak zaznaczył dr Robert Morey, „doktryna o człowieczeństwie Jezusa Chrystusa oznacza, że miał On ograniczenia jak każdy śmiertelny człowiek […] Był ››człowiekiem‹‹ w najpełniejszym znaczeniu tego słowa (Jana 8:40). […] Musiał zadawać pytania, o to, gdzie się coś znajdowało (Jana 11:34), lub żeby uzyskać informację (Jana 18:34). Nie znał daty końca świata (Marka, 13:32)” – „The Trinity. Evidence and Issues”, World Bible Publishers, Inc., Iowa Falls, USA, s. 294.

W świetle powyższych faktów wypada stwierdzić, że niewiedza Jezusa na temat terminu paruzji wcale nie przeczy Jego Boskości, ale wyraża prawdę, że „istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, („umniejszył samego siebie”, PE; „wyniszczył samego siebie”, Nowy Testament z greki, ks. Dąbrowskiego) przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi” (Filipian 2:6, 7, BT). „Znacie przecież łaskę Pana naszego Jezusa Chrystusa, który będąc bogaty, dla was stał się ubogim, aby was ubóstwem swoim ubogacić” (2 Koryntian 8:9, BT).

Zgodnie z powyższymi wersetami Syn Boży ogołocił samego siebie, zubożył siebie, gdyż w czasie swego życia na ziemi nie korzystał w pełni z pewnych atrybutów Boskich, takich jak wszechwiedza.

Dla równowagi musimy tu dodać, że przy wielu okazjach Jezus wykazywał się nadzwyczajną, nadprzyrodzoną wiedzą (Jana 2:24, 25; 6:64; Mateusza 17:27; Łukasza 6:8). Korzystał z niej jednak tylko do pewnego stopnia, o czym mówi nasz werset.

6. Ewangelia według Jana 17:3: „A to jest żywot wieczny, aby poznali ciebie, jedynego prawdziwego Boga i Jezusa Chrystusa, którego posłałeś” (BW).

Fragment ten bywa cytowany na poparcie twierdzenia, jakoby jedynym prawdziwym Bogiem był Ojciec Pana Jezusa, a Syn Boży jedynie bogiem z małej litery, istotą boską. Czy rzeczywiście wypowiedź Mesjasza ma na celu odróżnić Ojca jako prawdziwego Boga od Chrystusa, który nie jest prawdziwym Bogiem?

Najwyraźniej Ojciec jest jedynym prawdziwym Bogiem w odróżnieniu od bogów fałszywych. „Nawróciliście się od bałwanów do Boga, aby służyć Bogu żywemu i prawdziwemu”, napisał apostoł Paweł do byłych pogan ( 1 Tesaloniczan 1:9).

Zwróćmy jednak uwagę na ważny aspekt Ewangelii według Jana 17:3. Za czasów Starego Przymierza wystarczyło poznać Boga, lecz tutaj podkreślono znaczenie poznania także Syna Bożego, który gdzie indziej oznajmił: „Kto mnie widział, widział Ojca” i „Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we mnie” (Jana 14:9, 11). Dlaczego Jezus tak mówił o sobie? Dlatego, że jest „odblaskiem chwały” Ojca i „odbiciem jego istoty”, „obrazem Boga” jako „jednorodzony Bóg”, który „objawił Ojca” (Hebrajczyków 1:3; Kolosan 1:15; 2 Koryntian 4:4; Jana 1:18). Skoro Chrystus jako jedyny Syn zrodzony przed wszystkimi wiekami z Ojca jest zarazem jednorodzonym Bogiem, to czy może być bogiem nieprawdziwym? W żadnym wypadku. To właśnie dzięki Synowi, będącemu zarazem prawdziwym Bogiem „ujrzeliśmy chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca” (Jana 1:14). W tej chwale widzimy Boga Ojca, poznajemy Go poprzez Syna, który doskonale odpowiada Ojcu. Nic zatem dziwnego, że apostoł Paweł zaleca „poznanie chwały Bożej, która jest na obliczu Chrystusowym” (2 Koryntian 4:6).

Poza tym, w 1 Jana 5:20 czytamy: „Wiemy też, że Syn Boży przyszedł i dał nam rozum, abyśmy poznali tego, który jest prawdziwy. My jesteśmy w tym, który jest prawdziwy, w Synu jego, Jezusie Chrystusie. On jest tym prawdziwym Bogiem i życiem wiecznym”. To prawda, że niektórzy komentatorzy odnoszą ten tekst do Boga Ojca, jednak wielu uczonych podziela zdanie Wernera de Boora:

„Do kogo odnosi się tutaj słowo ››On‹‹? Z czysto językowego punktu widzenia wskazuje ono na bezpośrednio przedtem wymienionego i nazwanego Synem Bożym Jezusa Chrystusa. ››On‹‹, mianowicie Jezus Chrystus, ››jest tym prawdziwym Bogiem i życiem wiecznym‹‹. Jednak również z rzeczowych powodów wskazane jest rozumienie tego miejsca w ten sposób. Jeżeli słowo ››On‹‹ odniesiemy do ››Tego, który jest prawdziwy‹‹, wtedy świadectwo apostoła byłoby tylko powtórzeniem tego, co już powiedział o Bogu. Zachodzi tautologia: ››Ten, który jest prawdziwy‹‹ jest ››prawdziwym Bogiem‹‹. Ponadto nigdzie indziej Bóg, Ojciec nie jest określany jako ››życie wieczne‹‹. Natomiast Jan dopiero teraz w 5:11 i nast. napisał, że Bóg obdarzył nas wprawdzie wiecznym życiem, ale życie to ››jest w Jego Synu‹‹. ››Kto ma Syna, ma żywot‹‹ (5:12). [Porównaj z tym Jana 11:25 i 14:6 – przypis N. Ch.]. […] Nie wolno robić z Jezusa jakiegoś pół-Boga, który jako taki stałby ››obok‹‹ Boga. […] ››Bóg był w Chrystusie i świat z samym sobą pojednał‹‹ (II Kor. 5:19). Dzieło naszego zbawienia może być absolutnie pewne tylko wtedy, jeżeli Chrystus ››jest tym prawdziwym Bogiem i życiem wiecznym‹‹” („Listy Jana”, Zjednoczony Kościół Ewangeliczny, Warszawa 1984, ss. 175, 176).

Wypada zatem przyznać rację komentarzowi do 1 Jana 5:20 zamieszczonemu w Biblii Poznańskiej: „Poznanie […] Boga zawdzięczamy Synowi Bożemu, który jest prawdziwym Bogiem. Syn jest najdoskonalszym objawieniem Ojca (J 20,28) i źródłem, z którego wypływa życie Boże – rzeczywisty zadatek chwały wiecznej”.

7. 1 List do Koryntian 8:6: „Dla nas istnieje tylko jeden Bóg Ojciec, z którego pochodzi wszystko i dla którego istniejemy, i jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko istnieje i przez którego my także istniejemy” (BW).

Werset ten bywa objaśniany przez Świadków Jehowy w ten sposób, że jedynym Bogiem jest Bóg Ojciec, natomiast Pan Jezus jest jedynie pośrednikiem między jedynym Bogiem a ludźmi. Idąc tym tokiem rozumowania musielibyśmy dojść do wniosku, że nazywanie Boga Ojca Panem jest niestosowne, oraz że podobnie nie na miejscu jest odnoszenie do Jezusa słowa Bóg, bowiem Bogiem jest tylko Ojciec, a Panem jedynie Syn. Czy takie rozumowanie jest zgodne z Biblią?

Okazuje się, że greckie słowo „Kyrios” (Pan) stosuje się w Nowym Testamencie nie tylko do Pana Jezusa, lecz również do Boga Ojca. Na przykład w Ewangelii według Mateusza 11:25 Jezus zwraca się do Ojca: „Wysławiam Cię Ojcze, Panie nieba i ziemi” (Por. Mateusza 4:7,10; 5:33; 22:37, 44; Objawienie 1:8; 4:8; 11:15, 17; 15:3, 4; 22:5, 6). Czy mamy prawo odmówić Ojcu tytułu Pan, skoro w Objawieniu 4:11 czytamy: „Godzien jesteś, Panie i Boże nasz, przyjąć chwałę i cześć, i moc, ponieważ Ty stworzyłeś wszystko, i z woli twojej zostało stworzone, i zaistniało”? Na pewno nie!

Z tych samych powodów nie możemy wątpić w to, że do Jezusa słusznie odnosi się tytuł Bóg, bowiem w wielu miejscach Chrystus jest wprost nazwany Bogiem lub przypisano Mu Boskość (Jana 1:1, 18; 20:28; Kolosan 2:9; Filipian 2:6).

Fakt, że w wersecie z 1 Listu do Koryntian 8:6 Ojca nazwano Bogiem, nie sprawia, że nie jest jednocześnie Panem; podobnie to, że Jezusa określono mianem Pana, nie wyklucza nazywania Go Bogiem.

Warto też zastanowić się, dlaczego w wielu miejscach Nowego Testamentu Ojca nazywa się Bogiem Ojcem. Gdyby Boskości nie można było odnosić również do Syna, wystarczyłoby Ojca nazwać po prostu Bogiem, bez podawania dodatkowych określeń.

Zwróćmy także uwagę na fakt, że Bóg Ojciec jest w naszym tekście przedstawiony jako Źródło stworzenia, natomiast Pan Jezus jako pośrednik stworzenia. Biblia rzeczywiście stwierdza, że Ojciec stwarzał za pośrednictwem Syna (Jana 1:3; Kolosan 1:15, 16).

Pozostaje nam jeszcze tylko wyjaśnić, w jakim sensie Jezus jest Panem. Wyczerpujące wyjaśnienia znajdujemy pod hasłem „Lord” (Pan) w „The International Standard Bible Encyclopedia” (tom III; ss. 157, 158; Eerdmans, Grand Rapids, Michigan, USA, 1986). Streścimy je w ośmiu punktach:

Chrystus był Panem już podczas swego życia na ziemi, bowiem nauczał z autorytetem Boskim i dokonywał cudów Boską mocą (Marka 11:3; 12:35-37; Jana 13:13-16; Mateusza 7:28, 29; 5:34, 39, 44).

Nazywając Jezusa Panem uznajemy Jego absolutną zwierzchność nad całym wszechświatem (Mateusza 28:18) i Kościołem (Efezjan 1:20-23), jak również nad naszym życiem (Dzieje 10:36; Rzymian 10:12; 14:8; Jakuba 4:15).

Termin Pan (grecki „Kyrios”) wskazuje również na Boskość Chrystusa, jest bowiem zarówno w Septuagincie, jak i w Nowym Testamencie odpowiednikiem imienia Jahwe. Cytaty ze Starego Testamentu pierwotnie dotyczące Jahwe są niekiedy odnoszone w Nowym Testamencie do Jezusa – Psalm 34:9 w 1 Piotra 2:3; Izajasza 8:12, 13 w 1 Piotra 3:14, 15.

Tytuł Pan wskazuje na triumf zmartwychwstałego Chrystusa nad śmiercią i zbuntowanymi aniołami (Rzymian 10:9; 14:9; Efezjan 1:20-22; Kolosan 2:10, 15).

Nasza nadzieja zmartwychwstania wiąże się z Panem (1 Koryntian 6:14; 2 Koryntian 4:14).

Główną treścią naszego przesłania jest Pan Jezus (2 Koryntian 4:5; Kolosan 2:6).

Pan jest naszym Sędzią, jesteśmy przed Nim odpowiedzialni (1 Koryntian 4:5; 2 Tymoteusza 4:1, 8)

Mamy Go osobiście i publicznie wyznawać Panem (Rzymian 10:9), co jest dowodem, że mamy Ducha Świętego (1 Koryntian 12:3).

Wyrzekamy się dawnej wierności wielu pogańskim „panom” i jesteśmy lojalni wobec jednego Pana, przez którego i dla którego istniejemy (1 Koryntian 8:5, 6).

8. 1 List do Tymoteusza 2:5, 6: „Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus, który siebie samego złożył jako okup za wszystkich, aby o tym świadczono we właściwym czasie” (BW).

Jest to kolejny fragment używany przez Świadków Jehowy na poparcie tezy, jakoby tylko Ojciec był Bogiem. Przy czytaniu tych wersetów od razu rzuca się w oczy fakt, że nie omawiają one w wyczerpujący sposób natury Chrystusa. Wszak został On tu nazwany jedynie człowiekiem, zaś Świadkowie Jehowy na pewno nie zgodziliby się, że Jezus jest tylko człowiekiem. Nauczają oni o preegzystencji Chrystusa jako pierwszego duchowego stworzenia Boga Jehowy; twierdzą też, że obecnie Jezus wrócił do swej przedludzkiej, duchowej natury i jest archaniołem Michałem. Zatem nawet Świadkowie Jehowy, w świetle swej niezbyt prawowiernej doktryny są zmuszeni przyznać, że Jezus nie jest jedynie człowiekiem.

Oczywiste jest w takim razie, że myśli wyrażone w naszym tekście omawiają wyłącznie jeden, ludzki aspekt natury Chrystusa. Apostoł Paweł ukazuje tu Syna Bożego jako naszego Pośrednika, który przyjąwszy ludzką naturę stał się naszym rzeczywistym przedstawicielem, reprezentantem ludzkości wobec Boga Ojca. Chrystus pozostaje nadal człowiekiem, bowiem czytamy o Nim w czasie teraźniejszym – „jest”. Pozostanie człowiekiem już po wieczne czasy, będąc naszym Starszym Bratem i Wzorem, według którego będzie ukształtowana odnowiona i zbawiona ludzkość. „Bo tych, których przedtem znał, przeznaczył właśnie, aby się stali podobni do obrazu Syna jego, a On żeby był pierworodnym pośród wielu braci” (Rzymian 8:29, BW). „Nasza zaś ojczyzna jest w niebie, skąd też Zbawiciela oczekujemy, Pana Jezusa Chrystusa, który przemieni znikome ciało nasze w postać podobną do uwielbionego ciała swego, tą mocą, którą też wszystko poddać sobie może” (Filipian 3:20, 21, BW).

Z drugiej strony List do Kolosan wyraźnie mówi o tym, że Jezus jest Bogiem-Człowiekiem: „w nim mieszka cieleśnie cała pełnia boskości” (Kolosan 2:9, BW). Pozwala to nam zrozumieć inny aspekt pośrednictwa Chrystusa, mianowicie fakt, że Bóg w osobie Syna przyszedł do nas, aby nas zbawić („był w postaci Bożej” – Filipian 2:6; „Bóg w Chrystusie świat z sobą pojednał” – 2 Koryntian 5:19). W Jezusie jest zarówno Boskość, jak i człowieczeństwo, w Nim Bóg wychodzi naprzeciw ludziom i spotyka się z człowiekiem.

Tak więc wersety z 1 Listu do Tymoteusza 2:5, 6 nie omawiają ani preegzystencji Chrystusa ani Jego Boskości, choć w innych miejscach Biblii znajdujemy potwierdzenie tych prawd (Jana 1:1-3; Kolosan 1:15-17; Hebrajczyków 1:3, 8). Natomiast koncentrują się one na ludzkim aspekcie Jego natury, bowiem Chrystus będąc człowiekiem okazał doskonałe posłuszeństwo Bogu jako przedstawiciel ludzkości (Rzymian 5:19), którą miał odkupić jako bezgrzeszny Syn Człowieczy, składając doskonałą ofiarę ze swego świętego ciała i krwi (1 Piotra 2:22; 1:18, 19; Hebrajczyków 9:11-14). „On (Bóg Ojciec) tego, który nie znał grzechu, za nas grzechem uczynił, abyśmy w nim stali się sprawiedliwością Bożą” (2 Koryntian 5:21). Dzięki temu, że niewinny Mesjasz wziął na siebie nasz grzech, stał się okupem za wszystkich, zaś Jego sprawiedliwość jest przypisana wszystkim, którzy w Niego naprawdę wierzą jako swego Zbawiciela. Czy już pojednałeś się z Bogiem przez jedynego pośrednika, Jezusa Chrystusa?

Wnioski
Niektórzy czytelnicy mogą już być nieco zmęczeni tymi rozważaniami. W rzeczywistości nie byłyby one potrzebne, gdyby wszyscy pokornie przyjęli naukę Pisma Świętego na temat natury Pana Jezusa. Niestety, dość wcześnie do Kościoła wdarły się liczne odstępstwa od prawowiernej doktryny i wiele z nich pokutuje do dziś. Ktoś może postawić pytanie, dlaczego to takie ważne, by mieć poprawne zrozumienie tego zagadnienia. Otóż sprawa ta jest istotnie kwestią wielkiej wagi.

Jak już nadmienialiśmy, w Starym Testamencie, Bóg Jahwe zastrzegł chwałę dla siebie: „Ja, któremu na imię jest Jahwe, chwały mojej nie odstąpię innemu ani czci mojej bożkom” (Izajasza 42:8, BT). Tymczasem w Nowym Testamencie chwała jest oddawana Chrystusowi. Na przykład apostoł Piotr napisał: „Wzrastajcie raczej w łasce i w poznaniu Pana naszego i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa. Jemu niech będzie chwała teraz i po wieczne czasy” (2 Piotra 3:18, BW). W Księdze Objawienia 5:12-14 (BW) mnóstwo aniołów, cztery postacie i starcy tak oddają cześć Barankowi: „Godzien jest ten Baranek zabity wziąć moc i bogactwo, i mądrość, i siłę, i cześć, i chwałę, i błogosławieństwo”. Następnie apostoł powiada: „I słyszałem, jak wszelkie stworzenie, które jest w niebie i na ziemi, i pod ziemią, i w morzu, i wszystko, co w nich jest, mówiło: Temu, który siedzi na tronie, i Barankowi, błogosławieństwo i cześć, i chwała, i moc na wieki wieków. A cztery postacie mówiły: Amen. Starcy zaś upadli i oddali pokłon”. W Liście do Hebrajczyków 13:21 napisano: „Niech was (Bóg) wyposaży we wszystko dobre, abyście spełnili wolę jego, sprawując w nas to, co miłe jest w oczach jego, przez Jezusa Chrystusa, któremu niech będzie chwała na wieki wieków. Amen”. Dostrzegamy zatem istotną zmianę w stosunku do objawienia Starego Testamentu. Chwałę i cześć, którą Jahwe zastrzegał dla siebie oddaje się teraz Synowi Bożemu.

Podobnie jest z modlitwami, które powinny być zanoszone wyłącznie do Boga, nigdy zaś do stworzenia. Apostoł Paweł zmagał się z „cierniem w ciele” i jak mówi: „W tej sprawie trzy razy prosiłem Pana, by on odstąpił ode mnie. Lecz powiedział do mnie: Dosyć masz, gdy masz łaskę moją, albowiem pełnia mej mocy okazuje się w słabości. Najchętniej więc chlubić się będę słabościami, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusowa” (2 Koryntian 12:7-9, BW). Kontekst wskazuje, że Panem, do którego zwrócił się Paweł, był Chrystus. Uważnego czytelnika Biblii to nie dziwi. Sam Jezus zachęcił nas, byśmy zwracali się bezpośrednio do Niego z prośbami: „O cokolwiek prosić Mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię” (Jana 14:14, BT). Co ciekawe, w tekście głównym „Międzywierszowego Przekładu Królestwa” (Kingdom Interlinear Translation), wydanego przez Towarzystwo Strażnica, zarówno w grece, jak i w tłumaczeniu na język angielski występuje słowo „mnie”. Fakt, że użyty w tym dziele tekst grecki był podstawą Przekładu Nowego Świata, w którym usunięto słowo „mnie”, świadczy o tym, że autorzy tegoż przekładu rozmyślnie odeszli od oryginału. Ktoś może nam zarzuci: „czepiacie się szczegółów”. Czy to jednak nie jest niezwykłe, że Przekład Nowego Świata konsekwentnie osłabia wymowę większości wersetów wskazujących na Boskość Chrystusa? Dlaczego to takie ważne?

W prawdziwym chrystianizmie „nasza wspólnota jest z Ojcem i z jego Synem, Jezusem Chrystusem” (1 Jana 1:3, NŚ). „Każdy, kto się zapiera Syna, nie ma również Ojca. Kto wyznaje Syna, ma także Ojca” (1 Jana 2:23, NŚ). „Aby wszyscy oddawali cześć Synowi, tak jak oddają cześć Ojcu. Kto nie oddaje czci Synowi, nie oddaje czci Ojcu, który Go posłał” (Jana 5:23, BT). „I to jest świadectwo, że Bóg dał nam życie wieczne, a życie to jest w jego Synu. Kto ma Syna, ma to życie; kto nie ma Syna Bożego, nie ma tego życia” (1 Jana 5:11, 12, NŚ). Stoimy na stanowisku, że w myśl powyższych wersetów musimy przyjąć całą prawdę o Bożej naturze Syna Bożego, uznać w pełni Jego Bóstwo. Tylko pod tym warunkiem będziemy prawdziwie oddawali cześć zarazem Ojcu, gdyż cześć oddawana Synowi, jest zarazem uwielbieniem Ojca. Sprawa ta jest doniosłą kwestią, bo od niej zależy, czy zyskamy życie wieczne. Kto nie wyznaje prawdy o tym, kim jest Chrystus, nie ma życia! Co gorsza, „antychrystem jest ten, kto się zapiera Ojca i Syna” (1 Jana 2:22, NŚ). Za poniżaniem Syna Bożego i pomniejszaniem Jego natury kryje się duch antychrysta, duch diabelski.

Czy wzorem apostoła Tomasza możesz, drogi czytelniku, powiedzieć do Pana Jezusa: „Mój Pan i mój Bóg!”? (Jana 20:28, NŚ). Zważ, że Chrystus nie sprzeciwił się temu, lecz przyjął ten hołd: „Jezus mu powiedział: ››Czy uwierzyłeś dlatego, że mnie ujrzałeś? Szczęśliwi, którzy nie widzą, a jednak wierzą‹‹” (Jana 20:29, NŚ). Przypomnijmy sobie, że gdy apostoł Jan oddał cześć aniołowi, ten sprzeciwił się temu. „Wtedy upadłem u jego stóp, aby mu oddać cześć. Ale on mi mówi: ››Uważaj! Nie czyń tego! Jestem tylko współniewolnikiem twoim i braci twoich, którzy zajmują się świadczeniem o Jezusie. Oddaj cześć Bogu‹‹” (Objawienie 19:10, NŚ). Sytuacja ta powtórzyła się również w Objawieniu 22:8, 9. Tymczasem Jezus przyjął cześć należną Bogu. Nie jest więc żadnym aniołem, czy kimś o pośledniejszej naturze od Boga. W pełni zasługuje na Boską cześć, jak już czytaliśmy w Objawieniu 5:12.

Jeżeli dotąd nie oddawałeś Boskiej czci Chrystusowi lub nie uznawałeś Go za Boga, to zważ, że jest to kwestia zbawienia lub potępienia. Przecież to „Bóg wielce go wywyższył i obdarzył go imieniem, które jest ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zginało się wszelkie kolano na niebie i na ziemi, i pod ziemią i aby wszelki język wyznawał, że Jezus Chrystus jest Panem, ku chwale Boga Ojca” (Filipian 2:9-11, BW). Ponownie stwierdzono tutaj, że cześć oddawana Synowi, jest zarazem oddaniem chwały Bogu Ojcu. Jeśli jesteś Świadkiem Jehowy, bardzo bliska jest tobie cześć oddawana Ojcu. Przyjmij jednak serdeczną przestrogę: jeżeli pozostaniesz przy swoim, może się okazać, że Ojciec nie uzna twojej formy wielbienia za prawdziwą i wszystkie twoje wysiłki pójdą na marne. Czytając to opracowanie mogłeś się przekonać, że organizacja Świadków Jehowy głosi „innego Jezusa”, nie Tego, którego zwiastowali apostołowie (2 Koryntian 11:4).

Być może lubisz czytać Biblię, bo uważasz, że prowadzi cię ona do życia wiecznego. Jezus powiedział pewnym badaczom Biblii: „Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie” (Jana 5:39, 40, NŚ). Przyjdź zatem do Chrystusa już teraz w szczerym żalu za to, że szerzyłeś błędy o Jego naturze, że nie kochałeś Go, tak jak powinieneś lub chciałbyś (1 Koryntian 16:22). Apostoł Piotr zachęca nas: „Przychodząc do niego jako do żywego kamienia, przez ludzi wprawdzie odrzuconego, lecz wybranego, drogocennego u Boga” (1 Piotra 2:4, NŚ). Przyjacielu, zauważ, że nawet w twoim przekładzie zachęcono cię do tego, byś przyszedł do Pana Jezusa. W tym samym tłumaczeniu, w poprzednim wersecie zaznaczono: „jeśli tylko zakosztowaliście, że Pan jest życzliwy” (1 Piotra 2:3, NŚ). Przekonaj się, że Pan jest tobie życzliwy. Jeżeli ciążą ci jakieś grzechy, jeśli męczą cię zadane ci rany, powierz Mu to wszystko i oddaj Mu swe serce i życie w modlitwie. Pamiętaj, że On obiecał: „tego, kto do mnie przychodzi, na pewno nie odpędzę” (Jana 6:37, NŚ).

Nie obawiaj się przyjść do Tego, który może cię zbawić. Pamiętaj, że „Jezus Chrystus – ten sam wczoraj i dzisiaj, i na wieki” dalej jest takim kochającym Zbawicielem, jakim był, gdy chodził po ziemi (Hebrajczyków 13:8, NŚ). Zatem posłuchaj Jego apelu: „Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy się mozolicie i jesteście obciążeni, a ja was pokrzepię. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie, bo jestem łagodnie usposobiony i uniżony w sercu, a znajdziecie pokrzepienie dla dusz waszych. Albowiem moje jarzmo jest miłe, a moje brzemię lekkie” (Mateusza 11:28-30, NŚ). Wówczas osobiście przekonasz się, kim jest Jezus Chrystus!

Copyright © Natan Chesed, 2002.

Poniższy artykuł jest niepełną, roboczą wersją jednego z rozdziałów przygotowywanej książki. Jeśli Pan pozwoli, ogłoszenie o wydaniu i sposobie nabycia tej pozycji zostanie ogłoszone na naszej stronie.

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s