Synod w Dortrechcie: przyczyny i przebieg

Autor: Jacek Sałacki

Zwołanie i obrady Synodu w Dortrechcie (1618-1619) można uważać za jedno z najbardziej interesujących wydarzeń siedemnastego stulecia. Zgromadzenie Teologów w Westminsterze było oczywiście bardziej interesujące dla prezbiterian angielskich i amerykańskich, jednak Synod w Dordrechcie miał szczególną wagę sam w sobie z uwagi na doniosłość tematu. Nie było to tylko spotkanie wybranych teologów z jednego narodu, lecz zgromadzenie świata kalwinistycznego dla wydania świadectwa przeciwko podnoszącym się i uciążliwym błędom — dla rozwiązania kwestii, którą bezpośrednio i głęboko zainteresowane były wszystkie reformowane Kościoły Europy. Kwestią było to, czy poglądy Arminiusa, które zajmowały tak wiele umysłów, można było pogodzić z wyznaniem wiary Kościołów belgijskich.1 Aby czytelnik mógł lepiej zrozumieć kanony synodu w Dordrechcie, poniżej podano krótkie naświetlenie sporu teologicznego jaki miał miejsce w Holandii na początku XVII w., oraz wyjaśnienie okoliczności historycznych związanych z tym synodem.

W 1610 r., w rok po śmierci profesora Uniwersytetu w Lejdzie Jakuba Arminiusa, jego zwolennicy opracowali pięć artykułów wiary. Arminianie, jak ich później nazwano, przedstawili owe pięć artykułów Stanom Holandii w formie „remonstrancji”, tzn. protestu. Stronnictwo arminian uważało swe nauki za postęp w stosunku do odczuwanej surowości niektórych doktryn kalwinistycznych Kościołów Holandii. Usilnie domagali się, by uwzględniono stanowisko doktrynalne remonstrancji i poprawiono Belgijskie Wyznanie Wiary oraz Katechizm Heidelberski (oficjalne dokumenty doktrynalne Kościołów Holandii).

J. I. Packer podsumowuje naukę arminian w następujący sposób:
„Teologia zawarta w remonstrancji opiera się na dwóch założeniach filozoficznych:
Po pierwsze — ponieważ Biblia uważa wiarę za wolny i odpowiedzialny akt człowieka, nie może więc być ona powodowana przez Boga, lecz jest sprawowana niezależnie od niego;

Po drugie — ponieważ Biblia uważa wiarę za element obligatoryjny ze strony tych wszystkich, którzy słuchają ewangelii, wobec tego zdolność do uwierzenia musi być uniwersalna.

Stąd też utrzymywali oni, że Pismo Święte należy tak interpretować, by wykazać, że naucza ono następujących pięciu punktów:

Człowiek nigdy nie jest tak dogłębnie skażony przez grzech, aby nie mógł uwierzyć ewangelii, kiedy jest mu ona zwiastowana.

Człowiek nie jest też tak dogłębnie kontrolowany przez Boga, aby nie mógł jej odrzucić.

Bóg uprzednio wiedział którzy sami z siebie uwierzą i to właśnie ich wybiera do zbawienia.

Śmierć Chrystusa nie zapewniła zbawienia nikomu, gdyż nie zabezpieczyła nikomu daru wiary (nie ma takiego daru). Śmierć ta raczej otworzyła możliwość zbawienia każdemu, kto uwierzy.

Wierzący odpowiedzialni są za zachowanie siebie w stanie łaski poprzez zachowanie wiary — ci którzy tego nie dopełnią odpadają i są zgubieni.

W ten sposób arminianizm uzależnił zbawienie człowieka w ostatecznym rozrachunku od człowieka, zaś zbawienną wiarę uważano w całości jako dzieło człowieka, nie zaś Boga w nim.
(J.I. Packer, Introductory Essay to John Owen’s ‘Death of Death in the Death of Christ,’ s. 4. )

Poglądy przedstawione przez arminian nie były nowe. W rzeczywistości te same poglądy głoszono na długo przed pojawieniem się na scenie Arminiusza. Nauka Kasjana w V w., którą powszechnie nazywano semipelagianizmem, była prawie tym samym systemem. Należy pamiętać, że tak jak wpływ św. Augustyna przyczynił się do tego, iż pelagianizm potępiono na soborze w Efezie w 431 r., tak i semipelagianizm potępiono na II synodzie w Orange w 529 r. Jednak semipelagianizm nigdy nie zanikł. Przetrwał w Kościele w ukrytej formie, której odmiany w końcu znalazły powszechne zrozumienie w Kościele Rzymskokatolickim. Teraz zaś odrodzony semipelagianizm pod nazwą arminianizmu zagrażał Kościołom Reformacji.

Synod narodowy zwołały Stany Generalne Holandii. Obrady miały się odbyć w Dordrechcie w celu zbadania poglądów arminian w świetle Pisma Świętego. Pierwotnie zakładano, że synod ten będą tworzyli wyłącznie delegaci kościołów belgijskich. Jednak kontrowersja arminianizmu wywołała szerokie zainteresowanie Kościołów i przywódców świeckich w sąsiednich krajach, gdzie od kilku lat stawała się przedmiotem wzrastającej troski. Na wyraźne życzenie króla Anglii Jakuba I, postanowiono zaprosić wybitnych mężów z Kościołów zagranicznych do wzięcia udziału w obradach synodu z prawem głosowania.

Synod ten rozpoczął obrady 13 listopada 1618 r. Uczestniczyło w nim 39 pastorów i 18 starszych zarządzających Kościołów belgijskich, 5 profesorów z uniwersytetów w Holandii, 19 delegatów z Kościołów reformowanych w Niemczech i Szwajcarii, oraz 5 profesorów i biskupów z Wielkiej Brytanii. Zaproszono również delegatów z Francji, lecz nie wzięli oni udziału w obradach. W sumie w obradach synodu brało udział 86 delegatów z prawami głosowania. W ciągu 6 miesięcy obrad synodu odbyło się 154 formalnych sesji oraz wiele nieformalnych konferencji. Ostatnia sesja synodu miała miejsce 9 maja 1619 r.

Tomasz Scott odnotowuje, iż upłynęło trochę czasu zanim pojawili się delegaci remonstrantów, czyli stronnictwa arminian. Według jego sprawozdania, „Episkopiusz wraz w 12 towarzyszami, których wezwano do przedstawienia i uzasadnienia swych poglądów, pojawili się dopiero na 22 sesji synodu. Broniąc swej sprawy okazywali taką samą skłonność do opóźniania, unikania przesłuchań oraz do rzucania kłód na drodze każdego zaproponowanego porządku obrad. Ich głównym mówcą był Episkopiusz. Bronił ich sprawy z wielkim sprytem i przemową. Nalegał, by pozwolono mu rozpocząć od udowodnienia błędów doktryn kalwińskich, a szczególnie doktryny o odrzuceniu, mając nadzieję, że poprzez przedstawienie swych zastrzeżeń przed wszystkimi obecnymi delegatami, będzie mógł wywołać uprzedzenie do pozostałych zasad kalwinizmu, przez co zdobędzie ogólną aprobatę dla swych poglądów. Jednak synod, bardzo słusznie, przypomniał, iż zgromadzono się nie w celu sprawdzenia Wyznania Wiary Kościołów Belgijskich, które przecież już dawno ustalono i które jest dobrze znane, lecz dlatego by remonstranci, których oskarżano o odejście od wiary reformowanej, wytłumaczyli się ze swych poglądów przedstawiając na to biblijne dowody.”2

Arminianie nie chcieli się na to zgodzić, ponieważ zniszczyłoby to cały plan ich obrony. Synod jednak stanowczo nie chciał się zgodzić na żadne ustępstwo w tym punkcie obrad. Dzień po dniu rozprawiano z nimi i polecano, aby stawili się i obronili na podstawie Pisma Świętego nauki, jakie publikowali. Arminianie nie chcieli na to przystać. W rezultacie zmuszono ich do opuszczenia synodu. Po ich odejściu synod obradował bez nich.

„Synod bardzo dokładnie zbadał pięć punktów, które propagowali remonstranci, oraz porównał ich naukę ze świadectwem Pisma Świętego. Nie mogąc pogodzić tego nauczania ze Słowem Bożym, […] jednogłośnie odrzucono je. Panowało jednak przekonanie, że samo ich odrzucenie nie wystarcza. Należało przedstawić prawdziwie kalwinistyczne nauczanie w odniesieniu do tych rzeczy, które zakwestionowano. Tak uczyniono, przedstawiając kalwinizm w pięciu rozdziałach, które od tego czasu są ogólnie znane jako „pięć punktów kalwinizmu”.3

„Niewątpliwie wielu osobom może wydać się rzeczą dziwną, że Synod w Dordrechcie odrzucił doktryny propagowane przez arminian jako herezję, ponieważ nauki te obecnie zyskały ogólną akceptację w Kościele. Rzeczywiście, rzadko się je dzisiaj kwestionuje. Niemniej jednak olbrzymia większość ówczesnych teologów protestanckich miała zupełnie odmienny pogląd w tej kwestii. Twierdzili oni, że Biblia przedstawia system całkowicie odmienny niż ten, jakiego broni stronnictwo arminian. Synod widział zbawienie jako dzieło łaski od początku do końca. Ojcowie synodu w ogóle nie wierzyli, że grzesznik może zbawić sam siebie, bądź ma jakiś wkład w swe zbawienie. Upadek Adama spowodował całkowite skażenie rodzaju ludzkiego. Wszyscy ludzie są z natury duchowo martwi, a ich wola jest w niewoli grzechu i szatana. Nawet zdolność do uwierzenia ewangelii jest darem od Boga, który jest dany tylko tym, których wybrał jako naczynia niczym nie zasłużonej łaski. To Bóg a nie człowiek ustala, któremu z grzeszników okazać miłosierdzie i go zbawić.” 4

Takie było zrozumienie nauki biblijnej przez członków synodu w Dordrechcie, które dobitnie przedstawiono w kanonach synodu.

1. Thomas Scott, The Articles of the Synod of Dort, Sprinkle Publ., 1993 reprint, s.5.
2. Scott, op. cit., s.39.
3. Steel and Thomas, The Five Points of Calvinism, P&R, 1963, s. 14, cyt. Ben A. Warburton.
4. Steel and Thomas, ibid., s. 15.

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s