Dwa opisy Stworzenia: czy się wykluczają?

Mateusz Wichary

 

Ostatnio spotkałem się z argumentem, że dwa opisy stworzenia w Księdze Rodzaju są na tyle różne, iż wykluczają jedną wspólną wizję Stworzenia. Twierdzi się, że sa to dwa niezależne alternatywnie funkcjonujące opisy stworzenia, które zostały zestawione ze sobą, nie mając jakiejś wspólnej, spójnej jednej myśli. A skoro tak, nie ma jednej, biblijnej wizji Stworzenia. Można więc spokojnie pójść za nauką w ewolucyjnym scenariuszu, nie traktując poważnie Pisma Świętego.

 

Zasadniczy zarzut jest prosty i nieudawany. W Pierwszym Opisie [dalej: 1O] (Rdz 1:1-2:4) zwierzęta pojawiają się w dniu piątym (zwierzęta morskie i powietrzne) i szóstym – ale jeszcze przed człowiekiem (zwierzęta lądowe). W Drugim Opisie [dalej: 2O] (Rdz 2:4-4:26) pojawiają się natomiast po człowieku: 2:19 stwierdza, że Bóg „utworzył” wszelkie zwierzęta i ptactwo niebios i przyprowadził do człowieka. Sam człowiek powstał kiedy „jeszcze nie było żadnego krzewu polnego na ziemi ani nie wyrosło żadne ziele polne” (2:5), co wydaje się sprzeczne z 1O, w którym rośliny pojawiają się w dniu trzecim, czyli na dwa dni przed człowiekiem.

 

Co więc z tym zrobić?

 

Uznałem, że po pierwsze, zrozumieć i potraktować uczciwie. Następnie odnieść do siebie. Oto moje wnioski:

 

Faktem jest, że to dwa różne opisy. Pierwszy to wizja kosmiczna i holistyczna (całościowa); drugi – wizja antropocentryczna (z ludzkiej perspektywy) i relacyjna. W 1O Bóg przedstawia się jako Elohim – Wszechmocny; w 2O – jako Jahwe – imię przymierza, czyli więzi między Nim a odkupionym człowiekiem. Samo to wskazuje na dwa różne ośrodki zainteresowania: w pierwszym jest to Bóg w Jego chwale nad całym stworzeniem. W drugim, Bóg w relacji do człowieka, którego stworzył. O ile więc 1O można nazwać (za 2:4) Historią Stworzenia Nieba i Ziemi, to 2O to Historia w Ogrodzie [i jej skutki]. Pierwsza przedstawia nam historię sześciu wypełnionych twórczością dni (wypowiadaniem wszechmocnego Słowa, na które rzeczywistość się staje zgodnie z Jego intencją, czy projektem), z czego pierwsze trzy to działanie „oddzielające” podstawowe sfery (obszary) – firmament, morza i ląd; trzy następne to praca wypełniania ich żyjącymi istotami, (względnie: „mieszkańcami” – w czwartym dniu powstają światła na nieboskłonie), które kończy się stworzeniem człowieka na Boży obraz. Świat jest kompletny i wspaniały; bardzo dobry. Taka jest wymowa tego opisu.

 

Opis drugi skupia się nie na chwale Stwórcy i pięknie jego dzieła, ale raczej na egzystencji człowieka. Człowiek powstał z ziemi, zanim jeszcze powstało cokolwiek, co mógłby uprawiać. Powstał w nieprzyjemnym miejscu, gdzie była tylko zwilżana mgłą powierzchnia gleby. Bóg jednak o niego zadbał – zasadził Eden. Eden, czyli piękne miejsce, do którego zaprosił człowieka. W tym miejscu ziemia sama była bardzo bogata – w złoto, żywice bdelium i kamień onyksowy; było w niej również mnóstwo rzek, które nawadniały ów Ogród. A miało tam co rosnąć – Bóg „sprawił, że wyrosło” wszelkie drzewo ze smacznymi owocami. Oprócz tego również enigmatyczne drzewo życia, którego owoce dawały najwyraźniej życie wieczne (3:22). Adam dostaje również od Boga zadanie – ma się o to miejsce troszczyć przez pracę swych rąk; chronić. Jest to błogosławione, dające satysfakcję zadanie.

 

W tym wspaniałym Ogrodzie Adam jednak czuje się samotny; dlatego Bóg troszczy się o niego poprzez uczynienie Mu „pomocy odpowiedniej dla niego” – czyli Ewy. Przy tej samej okazji poznajemy człowieka w relacji do zwierząt – zostają one przyprowadzone do niego aby je nazwał, „a każda istota żywa miałą mieć taką nazwę jaką nadał jej człowiek.” To on więc ma nad nimi autorytet; władzę nadawania tożsamości.

 

Ten wspaniały Ogród ma jednak w sobie również Węża, który jest chytrzejszy niż wszelkie dzikie zwierzęta; który Bożemu „na pewno umrzesz” przeciwstawia swoje „na pewno nie umrzecie.” Ten wspaniały Ogród ma również Drzewo Poznania Dobra i Zła, z którego nie wolno człowiekowi zrywać. Ewa, opuszczona przez Adama, upada w nieposłuszeństwo Bożej woli. Pojawia się wstyd, lęk przed Bogiem i uciekanie przed społecznością z Nim. Skutkuje to przekleństwem ziemi, która rodzić odtąd będzie osty i ciernie. Skutkuje to śmiercią, która jest powrotem do punktu wyjścia – czyli znów ziemi. Skutkuje to przekleństwem macierzyństwa, które odtąd związane jest z bólem. W końcu, skutkuje to wyrzuceniem z Ogrodu i zagrodzeniem wejścia do niego.

 

Zanim jednak to nastąpi, pojawia się Zapowiedź Bożej ingerencji. Bóg tak tego nie zostawi. Zapowiada, że potomek Ewy zwycięży potomstwo Węża i niego samego; on ukąsi Go w piętę, ale potomek Ewy zmiażdży mu głowę.

 

Drugi Opis w pozostałej części opisuje egzystencję człowieka aż do momentu, gdy „zaczęto wzywać imienia Pana.”

 

Co więc można o nich powiedzieć?

 

Po pierwsze, zgadzam się z opinią, iż „2O nigdy nie był niezależnym opisem stworzenia”(1). Opis obszarów przekleństwa (praca i macierzyństwo) koresponduje z Pierwszym Opisem – słowami błogosławieństwa: „rozradzajcie się i czyńcie sobie ziemię poddaną.” Bez nich pozbawione są głębi; taka a nie inna decyzja Boga jest zagadką. Dalej, O2 nie wyjaśnia powstania ziemi. Stwarza to wrażenie, że „bazuje” na czymś poza sobą; co wskazuje na O1. Patrząc natomiast z perspektywy 1O cały 2O wyjaśnia bardzo enigmatyczne, choć głębokie słowa: „uczyńmy człowieka na obraz nasz… I stworzył Bóg człowieka na obraz swój. Na obraz Boga stworzył go. Jako mężczyznę i niewiaste stworzył ich.” One wymagają doprecyzowania. Wspaniale streszczają to wydarzenie, czymkolwiek ono było, bo ten tekst w ogóle o tym nie wspomina, wskazują na godność ludzką i kobiety i mężczyzny – ale takiemu lakonicznemu ujęciu brakuje konkretności, historyczności opisu. Drugi Opis tłumaczy jak to się stało: wskazuje na Boża troskę i miłość; wskazuje na relacyjność stanu, do którego Bóg stworzył swe najwspanialsze na ziemi stworzenie – zarówno ze Sobą, we wspaniałym, po to właśnie założonym Ogrodzie, jak i w ramach własnego gatunku, jak i z ziemią i pozostałymi „duszami” tego świata.

 

Tak więc widzę silne oparcie w obu tekstach, które dowodzą, że zestawienie ich obok siebie nie jest przypadkiem, oraz iż nie są alternatywnymi opisami tego samego wydarzenia. Raczej, są opisami komplementarnymi i jako takie, a nie cokolwiek innego, w Księdze Rodzaju je spotykamy. Opis pierwszy kreśli konieczną kosmiczną perspektywę dla zrozumienia relacji Bóg-człowiek opisanej w Drugim Opisie; opis Drugi wyjaśnia lakoniczne, choć wspaniałe, słowa nazywające człowieka stworzeniem na Boże podobieństwo i obraz. Oba obrazy, wspólnie, i nie inaczej, tworzą konieczną podstawę dla zrozumienia Boga i człowieka w całej reszcie Pisma Świętego.

 

Skoro tak, mamy prawo uważać, iż różnice w perspektywie są zamierzone, a nie wynikają z niespójności zestawionych ze sobą tekstów. Biorąc to pod uwagę, można wskazać, iż:

  • przygotowywanie Ogrodu, który ma być Sanktuarium, czyli miejscem spotkania Boga z człowiekiem (Ogród będzie archetypem przyszłych Świątyń izraelskich, a „uprawianie i strzeżenie” opisem kapłańskich ceremonii), to nie to samo, co stwarzanie roślin. Warto wskazać, że Opis Drugi nie kończy się na rozdziale drugim – słowo „toledot” (pokolenia), które oddziela, w opinii zarówno liberalnych jak konserwatywnych komentatorów, pomniejsze sekcje w księdze Rodzaju, po 2:4 („dzieje” w BW) pojawia się dopiero w 5:1 („potomków” w BW). Opis Drugi więc nie tylko mówi o Ogrodzie, ale również rzeczywstości poza Ogrodem – w której można było żyć. Czyli innymi słowy, w której istnały rośliny i zwierzęta (patrz 4:2). Skąd? Jeśli 2:8 to alternatywa 3 dnia w pierwszym opisie, nie miały się skąd tam wziąć. Skoro jednak są, należy 2:8 rozumieć jako nie stwarzanie roślin w ogóle, ale budowanie samego Sanktuarium.

  • Podobnie więc, rośliny z 2:5 to nie są rośliny w ogóle, ale raczej rośliny wymagające ludzkiej opieki. Nie jest to więc stworzenie roślin jako takich, ale tylko takich właśnie. Jeśli rozumiemy, że kontekstem tej opowieści nie jest ziemia w ogóle, ale społeczność człowieka z Bogiem poprzez pracę nad powierzoną mu ziemią, to argument, iż dlatego tak się stało, ponieważ „nie było człowieka, który by uprawiał rolę” wydaje się sensowny. W innym przypadku jest raczej dziwny – przecież nie wszystkie rośliny wymagają pracy człowieka a decyzja o ich stworzeniu nie musi być uwarunkowana jego stworzeniem. Tak więc nie jest to alternatywny opis stworzenia roślin; to uzupełniający 1O komentarz o roślinach, które Bóg stworzył „w połączeniu” z człowiekiem, ponieważ są od siebie uzależnieni.

  • W końcu zwierzęta w 2:19 chcąc nie chcąc tworzone są bezpośrednio z człowiekiem. Idąc tropem 1O mamy tutaj relację z jednego, szóstego dnia. To krótki okres czasu, szczególnie gdy zważymy, że wydarzenia 2:7-23 wydarzyły się w trakcie tego jednego dnia (plus stworzenie wszystkich zwierząt). Być może po prostu na siebie nachodziły. Dlatego w 1O mamy pewne uproszczenie, gdy czytamy, iż powstały najpierw zwierzęta a potem człowiek – z dobrego powodu – aby wskazać, że nie człowiek jest dla zwierząt, ale zwierzęta dla człowieka; aby pokazać, przez porządek stworzenia, że ukoronowaniem całego procesu stwórczego jest człowiek, a nie one właśnie. To znów nie wyklucza i odwrotnej sytuacji – iż w.18 tłumaczy nam po co (wcześniej) zwierzęta zostały stworzone (dla człolwieka), a werset 19 wskazuje sam moment przyprowadzenia, jako na to dowód. Tak tłumaczą niektóre Biblie słowo „utworzył” – przez „utworzywszy”. Wydaje mi się, że skoro tak czy inaczej mówimy o jednym pracowitym dniu, mogą pojawić się pewne niejasności w obu relacjach, które nie świadczą o przekłamaniu, ale raczej są nieuniknione wszędzie tam, gdzie mamy przedstawione dwa opisy jednego złożonego działania, do tego uwypuklające dwa różne jego aspekty.

  • W końcu „powiedział… i stało się” to nie to samo co, „sprawił, że wyrosło.” Nie to samo dostojeństwo, chwała; autorytet. Znów, dowodzi to raczej komplementarności niż odrębności tekstów. To, co robi Bóg w 2O jest już porządkowaniem świata, który w majestatyczny sposób powstał moca samego jego Słowa, jak dowiadujemy się z O1.

 

 

(1) W. Jackson, www.apologeticspress.org.

 

 

 

 

 

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s