Sprawiedliwość i kara śmierci

M. Wichary

temida2W rozważania o sprawiedliwości niech wprowadzi nas ostatni wyrok w głóśnej sprawie:

 

„73-letni Josef Fritzl, „potwór z Amstetten”, został skazany na dożywocie po zaledwie czterodniowym procesie. Ośmioosobowa ława przysięgłych podjęła decyzję jednogłośnie. Josef Fritzl został uznany za winnego wszystkich zarzucanych mu czynów: zabójstwa, gwałtu, kazirodztwa, uwięzienia, wymuszenia i niewolnictwa. Wyrok jest prawomocny, ponieważ prokurator i obrońca nie skorzystali z prawa odwołania.”

 

Czy jest to wyrok sprawiedliwy?

 

Po Potopie, który byl sądem Bożym nad niesprawiedliwą ludzkością, Bóg powtórzył pierwotne błogosławieństwo. Dalej chcę byście się rozmnażali, i czynili ziemie poddaną – powiedział Noemu wychodzącemu na cuchnącą, stęchłą, ociekająca wodą ziemię. Pojawiło sie słońce i tęcza. Pojawiło sie równiez Boże prawo, którego wczesniej nie było:

 

 „Od człowieka będę żądał duszy człowieka, za życie brata jego. Kto przelewa krew człowieka, tego krew przez człowieka będzie przelana, bo na obraz Boży uczynił człowieka.” (Rdz 9:5-6)

 

Warto tu w ogóle na chwilę zatrzymać  sie nad definicją prawa. Prawo to nakaz bądź zakaz Z OKREŚLONYMI SANKCJAMI ZA NIEPOSŁUSZEŃSTWO.  I tak np. Rdz 1:28: „rozradzajcie się i rozmnażajcie i napełniajcie ziemię” – to nie prawo. To błogosławieństwo.  Ale już Rdz 2:17 – „z drzewa poznania dobra i zła NIE wolno ci jeść, bo gdy tylko zjesz z niego, na pewno UMRZESZ” – jest 100% prawem.  Karą za zjedzenie jest śmierć.

 

Cóż za prawo więc Bóg daje Noemu?

 

1. To prawo dla przyszłego społeczeństwa (przyszłych społeczeństw), które maja powstać. Owszem, mówi Bóg, będę was błogosławił w waszych wysiłkach rozwoju. Ale nadaję wam jedno, podstawowe prawo; WAM, którzy się pojawicie. W teologii żydwskiej zawsze postrzegano je jako ogólnie obowiązujące – również społeczeństwa pogańskie.

 

2. To prawo Boże.  To BÓG „żąda krwi”, czyli życia.

 

3. To prawo ustanawiające władze, mające autorytet pozbawiania życia osoby, która owo prawo łamie:  „tego krew przez człowieka będzie przelana.” W interesie społeczeństwa jest wyznaczyć takie osoby, gdyż Bóg owej krwi ŻĄDA.

 

Jest to zadanie potwierdzone przez Nowy Testament, gdzie św. Paweł, z pewnością znający doskonale zarówno sam tekst jak żydowskie jego rozumienie, w natchnieniu stwierdza, iz władza świecka (nie tylko chrześcijańską z pewnością ma tutaj na myśli, bo takich w ogóle jeszcze nie było. Zresztą: a czym w zasadzie jest władza chrześcijańska?) ,  jest „na służbie u Boga” (Rz 13:4), a konkretnie takiej, iż  „nie na próżno miecz nosi, wszak jest sługa Boga, który odpłaca w gniewie temu, co czyni źle.”

 

„Miecz” więc służy władzy ziemskiej do odpłaty. Jest przy tym narzędziem gniewu Bożego; Bożym ramieniem.

 

Jest to oczywiście również żądanie potwierdzone przez „Nie zabijaj” z dekalogu. „Nie zabijaj” nie jest życzeniem. Jest prawem. Bóg powtarza tutaj słowa skierowane do Noego: dalej nie wolno wam zabijać. A skoro tak, to dalej w mocy są kary za złamanie tego Bożego zakazu, co staje sie oczywiste, gdy czytamy szczegółowe rozwinięcie tego zakazu w Prawie Mojżeszowym (Pwt 19:13):  „Oddadzą go w ręce mściciela krwi i poniesie śmierć. NIE ulitujesz się nad nim lecz ZETRZESZ z Izraela winę przelania krwi niewinnej, ABY ci się dobrze powodziło.”

 

Co może dla wielu szokujące, najwyraźniej Bóg błogosławi narody zabijające swych morderców. Inaczej wina za zabicie niewinnego wciąż ciąży na społeczeństwie, które odmawia wymierzenia sprawiedliwości. Nie karanie śmiercią jest nieposłuszeństwem wobec Boga (swoją drogą ciekawą inną historią z tym samym morałem jest historia Saula w 1Samuela 15).  Społeczeństwo, które nie karze śmiercią swych morderców odmawia spełnienia obowiązku, jakie Bóg na nie nałożył: bycia narzędziem gniewu Bożego wobec grzechu, który Bóg uważa za na tyle istotny, iż z sądem nad nim nie zwleka do Sądu Ostatecznego. Względnie: za który Bóg wyznacza wymierzanie kary władzy, nie decydując się czynić tego bezpośrednio.  Społeczeństwo może odmówić z różnych powodów, które pojawiają się i dziś jako argumenty przeciw karze śmierci. Np. będąc zbyt zniewieściałe, czyli nie dość twarde, konsekwentne (jednak się „lituje,” wbrew nakazowi Bożemu) by zdobyć się na niemiły, ale konieczny (by „zetrzeć” winę)  obowiązek wymierzania sprawiedliwości.

 

4. Stąd widzimy tutaj pojęcie delegowanego autorytetu, które jest podstawą zarówno dla określonych praw stanowionych przez społeczeństwo, jak egezkucji kar za ich łamanie. Bez tego autorytetu „z góry”  byłyby one niezgodne z Bogiem. I w zasadzie nie miały żadnego moralnego uzsadnienia. Byłyby bezprawiem; zmuszaniem przez  silniejszych/większość/bliżej nieznanych nam i niekoniecznie mądrych przodków, którzy zawarli umowę ze sobą, do posłuszeństwa całość społeczeństwa. Tymczasem, skoro Bóg czegoś żąda, to jest to żądanie słuszne i sprawiedliwe. Prawo jest moralnie słuszne. Jednak, aby tak było, nasze ziemskie ustalenia, aby odzwierciedlały ową sprawiedliwość Boga, muszą naśladować Jego prawo.  A więc muszą żądać tego samego wymiaru kary co On, za to samo przewinienie.

 

Prawo stanowione więc, biblijnie rzecz biorąc, swe źródło ma nie w ludzkich odczuciach czy litości, ale w Boskim żądaniu, które powinno realizować. Realizuje je wtedy, gdy odzwierciedla owe żądania w swych rozstrzygnięciach. A odzwierciedla je wtedy, gdy za odpowiednie przestępstwo przewiduje odpowiednią karę, zgodną z Bożym zdaniem.

 

5. Stosunek przestępstwa i kary jest przez Boga ustalony. I bardzo słusznie – gdyby nie był, to równie sprawiedliwe byłoby za to samo przewinienie zabijać co nie karać, lub karać pobłażliwie.

 

Np. w przypadku morderstwa, czyli umyślnego pozbawienia życia osoby niewinnej, Bóg chce, ze względu na wyjątkowośc człowieka (stworzenie na obraz Boży – tak uzasadnia to tłumacząc Noemu swe stanowisko w tej sprawie), by zabicie go wiązało się z konsekwencją straty życia własnego (inaczej niż np. zabijanie zwierząt, na które, o ile za cel ma służenie za pokarm, zgodził sie chwile wczesniej).  Kara ma być więc PROPORCJONALNA do przestępstwa.

 

6. Owa proporcjonalność, czy też naśladowanie stosunku pomiędzy przestęstwem a karą, jest SEDNEM SPRAWIEDLIWOŚCI.  Zagadnienie SPRAWIEDLIWOŚCI prawa dotyczy więc RELACJI PRZEWINIENIA DO KARY.  Sytuacja skrajna opisana jest w Przyp 17:13: „I ten, kto uwalnia winnego i ten, kto skazuje niewinnego, obaj sa ohydą dlaPana.” W przypadku pierwszym przewienieni nie spotka się z karą – jest to ohydą dla Pana, gdyż przestęstwo powinno byc odpowiednio ukarane.  W przypadku drugim kara nie jest faktycznie karą w sensie relacji do prawa, gdyż w Bożym prawie niewinnośc nie spotyka sie z karą. Oba działnia są niesprawiedliwe.

 

Warto tu odnieść się do czestego niezrozumienia chrześcijaństwa, a konkretnie dzieła krzyża. Wielu uważa, że w chrześcijaństwie łaska góruje nad sprawiedliwością, co następnie przekładają na łatwość w „okazywaniu łaski”.

 

 Jest to obraźliwy dla Boga absurd. Gdyby tak było, Chrystus nie musiałby składać ze swego życia „okupu za wielu”. Tymczasem, jak sam nam wyjaśnia, po to własnie przyszedł (np. Mt 20:28).  Gdyby tak było, Boży odwieczny, jednorodzony Syn nie musiałby stawać się jednym z nas i umierać w zastępstwie grzeszników. Po prostu, Bóg wydałby nic go nie kosztujący akt łaski. Tak jednak nie uczynił. Rzymian 3:25 i 26 podkresla, że Bóg ustanowił Chrystusa jako ofiarę przebłagalną poprzez śmierć „dla okazania sprawiedliwości swojej”, aby przebaczając grzesznikowi, który wierzy w Chrystusa, mógł dalej pozostawac „Bogiem sprawiedliwym” (w. 26). W skrócie, łaska nie góruje nad sprawiedliwością, ale raczej poprzez krzyż  znajduje rozwiązanie; zgodę. Bóg pozostając sprawiedliwym jest również Bogiem łaskawym, i na tym polega wyjątkowość dzieła krzyża.

 

Co wiec z tego wynika?

Sprawiedliwością jest podążanie za Bogiem w karaniu przestępstw. Karanie inaczej – zbyt mocne lub zbyt słabe – jest w Jego oczach ohydą, nie spotyka się z Jego błogosławieństwem i naraża społeczeństwo na Boże przekleństwo. W szczególności oznacza to, iz sprawiedliwością jest zabijanie morderców, gdyż ich krwi Bóg żąda.

 

To również oznacza, że żaden sąd ludzki nie ma prawa łaski (o ile nie rozumiemy przez nie prawa do orzekania, czy dany czyn jest morderstwem, czy zabójstwem – w Pwt 19 Bóg je oczywiście od siebie odróżnia i przewiduje bądź to karę śmierci, bądź uniewinnienie po określonym czasie odosobnienia).  Bóg bowiem nie delegował władzy przebaczenia władzom świeckim, ale władze miecza. Władza przebaczania grzechów należy do Boga. Przypisywanie sobie prawa do przebaczania winy za przestęstwa jest grzechem, prawdopodobnie pychy, jeśłi nie bałwochwalstwa.  Od władzy społeczeństwa Bóg nie oczekuje zabawy w Niego samego, ale  ŻĄDA kary. Jeśli władza nosi miecz na próżno, to znaczy, że bierze pieniądze za nic, jest złym Bożym sługą. 

 

 Bóg uczynił władze świeckie stróżem swej sprawiedliwości a nie łaski. Stróżem łaski jest kościół, który władzy miecza nie posiada. Posiada natomiast władże kluczy.  I powinien ową władzę otwierania nieba – Królestwa Niebios – przed skruszonym hgrzesznikiem, niezależnie od jego przestępstw wykorzystywać. Czyni to przez ogłaszanie przebaczenia Bożego dla nawróconych grzeszników w Jezusie Chrystusie. To jednak w żaden sposób nie powinno mieszać sie z porządkiem sprawiedliwości, którym zajmuje się władza doczesna. Tak jak kościół, mogąc ratować dusze, nie może zabijać ciała, tak samo rząd mogąc zabijac ciało, nie powinien mieszać sie w przebaczenie, które jest zadaniem Kościoła. Niestety, współczesne rządy odeszły od wyznaczonych przez Boga zadań, starając sie przejmować w świeckim społeczeństwie funkcje Kościoła.

 

Wyrok sądu austiackiego jest więc niesprawiedliwy.  Społeczeństwo austriackie wbrew Bogu uznało, że życie Jozefa Fritzla jest więcej warte, niż życie jego dzieci. Dożywocie nie jest sprawiedliwym wymarem kary, proporcjonalnym do przestępstwa. Bóg się więc na tę decyzję gniewa. Uzywając cytatu z opisu pierwszego morderstwa, „głos [niewinnej] krwi woła z ziemi”  (Rdz 4:10) i jest to głos, na który Bóg nie pozostanie obojętny. Na szczęście.

Reklamy

5 responses to “Sprawiedliwość i kara śmierci

  1. A jednak Bóg nie zabija Kaina, a nawet pieczętuje go i chroni, bo jest milosierny.

    Poza tym ja nie chcialbym być tym, który wyda wyrok śmierci i/lub będzie zakladal sznur na szyję czlowieka. A Ty?

  2. Nad tym dlaczego Bóg zachował Kaina mozna dyskutować. Np. w prawie ST pojawia sie konieczność świadków dla prawomocnego wyroku, którzy pierwsi mają podnieść kamień. W przypadku Kaina świadków nie było.

    To, czego byśmy chcieli bądź nie chcieli nie ma większego znaczenia dla pytania, czy to jest sprawiedliwe, czy nie.

  3. Bardzo ciekawe rozważania na temat Bożej sprawiedliwości. Swoim artykułem pomogłeś mi zrozumieć Boży punkt widzenia na temat przestępstw przeciwko łamaniu Bożych praw.Dziękuję

  4. Argumenty przeciwko karze śmierci:

    Celem sprawiedliwości jest naprawianie a nie karanie. Ezechiel głosił że Bóg nie upodobania w śmierci bezbożnego, ale raczej aby „bezbożny odwrócił się od swoich dróg i żył”. ( Ez.18:23). Bóg chce uleczyć grzesznika a nie go zabić.

    Kara śmierci przestała być obowiązująca z chwilą upadku prawa mojżeszowego. Argumentuje się tu, że kara śmierci była częścią legalistycznego prawa starego Testamentu które zostało obalone przez Chrystusa. W szczególności, przywołuje się tu odrzucenie mojżeszowej zasady „oko za oko” ( Mt 5:38). Zamiast domagać się ukarania, Jezus głosił aby „nie sprzeciwiać się złemu” ( Mt 5:39)

    Mojżeszowa kara śmierci nie jest dziś już praktykowana. Stary Testament zalecał karę śmierci w rzypadku okołu dwudziestu przestępstw, włącznie z łamaniem szabatu, uderzeniem rodzica, przeklinaniem Boga, homoseksualizmem, porwaniem człowieka a nawet wobec zbuntowanych dzieci wobec swoich rodziców! Nikt dziś naprawdę nie wierzy aby takie rodzaje zachowań karać karą śmierci. Stąd nie powinno się takiej kary praktykować.

    Jezus obalił karę śmierci w przypadku cudzołóstwa. Jednym z przestępstw zasługujących w Starym Testamencie na karę śmierci było cudzołóstwo. ( Kpł 20:10). Jezus ominął jednak to prawo kiedy powiedział do kobiety oskarżonej o cudzołóstwo „idź i więcej nie grzesz” ( J 8:11). W 1 Koryntian 5 ap. Paweł zaleca jedynie o ekskomunikę, wydalenie ze społeczności Kościoła w przypadku szeregu przypadków wspominanych tam niemoralności.

    Kain nie otrzymał kary śmierci. Nawet w Starym Testamencie kara śmierci nie była zawsze egzekwowana w przypadku niektórych morderstw. Kain zamordował Abla ( Rdz 4) a mimo tego Bóg umieścił na nim znak który chronił jego życie przeciwko tym którzy chcieliby się na nim zemścić. ( werset 15).

    Dawid nie został skazany na karę śmierci. Dawid popełnił dwa ciężkie przestępstwa za które w prawie mojżeszowym należała się śmierć: cudzołóstwo raz morderstwo a mimo to nie został nigdzie skazany na karę śmierci. W rzeczy samej wyznał swój grzech ( Ps 51) i otrzymał przebaczenie ( Ps 32) a nawet został mu przywrócone jego panowanie na tronie Izraela. ( 2 Sm 18-19).

    Nowy Testament odrzuca karę śmierci. Argumentuje się tu, że idea w której mamy miłować czyjąś duszę podczas zabijania jego ciała jest sama w sobie niespójna. Jako chrześcijanie jesteśmy zachęcani do tego aby miłować naszych wrogów, a przecież nie możemy praktykować takiej postawy poprzez ich zabijanie. Miłość powinna raczej skłaniać nas do tego abyśmy raczej sami poświęcili swoje życie za innych ( J 15:13) niż do tego, aby to życie im zabierać.

    Krzyż był karą śmierci dla całej ludzkości. Większość chrześcijańskich rehabilicjonistów przynaje że kara śmierci była czasami praktykowana w Starym Testamencie. Ale utrzymują także, że cokolwiek wtedy miało miejsce, miało miejsce przed przyjściem Chrystusa, po którym nie ma już miejsca na taki rodzaj kary. Skoro zapłatą za Rz 6:23) a Chrystus umarł za wszystkich ludzi ( Rz 5:12-18) to z tego wynika, że kara śmierci została zniesiona wobec wszystkich. W świetle tego cierpienia śmierci za wszystkich ludzi, nie ma już miejsca na karę śmierci dla żadnego człowieka.

    Moralne argumenty na rzecz rehabilicjonizmu.

    W dodatku do argumentów biblijnych, używa się często także siedmiu innych argumentów moralnych za odrzuceniem kary śmierci. Większość z nich jest używana tak samo przez chrześcijan jak i przez niechrześcijan.

    Kara śmierci jest niesprawiedliwie stosowana. Nieproporcjonalnie mała ilość osób otrzymuje karę śmierci. Rehabilicjoniści argumentują że, kara śmierci nie powinnaania jeśli nie może być stosowana na równi do każdego. W przeciwnym bowiem wypadku, kara śmierci staje się narzędziem tyrana aby podporządkować sobie wolę mniejszości, staje się narzędziem promującym rasizm. być w ogóle stosow

    Kara śmierci nie działa odstraszająco. Argumentuje się tu, że kara śmierci w rzeczywistości wcale nie odstrasza od popełniania przestępstw, gdyż nawet jeśli onaakie przestępstwa nadal są popełniane. Niektórzy argumentują nawet że wprowadzenie kary śmierci zachęca nawet do popełniania morderstw ponieważ rząd sam sankcjonuje gwałt i odbieranie innym życia. Tak więc, poprzez stosowanie kary śmiercim rząd raczej zachęca do przestępstwa niż od niego odstrasza. obowiązuje, to t

    Kara śmierci jest niehumanitarna. Wznosimy schroniska i adoptujemy zabłąkane zwierzęta, dlaczego jeszcze mielibyśmy samowolnie odbierać życie ludziom? To jest niehumanitarna forma ukarania, okrutna i skrajnie niecodzienna.

    Przestępcy powinni być leczeni a nie karani. Z socjalnego punktu widzenia przestępcy są chorzy i jako tacy powinni być poddani leczeniu, resocjalizacji. A przecież nie można kogoś uleczyć poprzez jego zabicie. Pacjenci potrzebują lekarzy, a nie przedstawicieli zakładów pogrzebowych, a chorzy socjalnie ludzie potrzebują psychiatry a nie kata.

    Kara śmierci wysyła niewierzących do piekła. Kara śmierci jest szczególnie okrutna dla chrześcijan którzy wierzą, gdyż zgodnie z Biblią, niewierzący będą wiecznie potępieni. ( Mt 25_41-46; 2 Tes 1:7-9; Ap 20:11-15) Skoro Bóg okazuje „cierpliwość,… bo nie chce aby ktokolwiek zginął” ( 2P 3:9), to my także powinniśmy tacy być. Pragnienie ukarania niewierzącego karą śmierci jest pragnieniem aby posłać go do piekła.

    W USA gdzie stosowana ( w niektórych stanach) jest kara śmierci, przebywa ponad 1 procent spoęłczeństwa w więzniach. Jeżeli KS działą odstraszająco to chyba nie w USA ( moze w Iranie?). Systemy penitencjarne pańśtw skandynawskich, Szwajcarii nastawione na wychowanie oddziaływanie wychowawcze powodują spadek ciężkich przestępstw. Takie są fakty…nic dodać.
    Amerykanie muszą zmienić stosunek do więzniów, bo niedługo co 5 piąty Amerykanin będzie siedział w więzniu.

  5. Witam serdecznie,

    dziękuję za wpis. Oto moja odpowiedź:

    – „Celem sprawiedliwości jest naprawianie a nie karanie.” Myli się Pan. Celem sprawiedliwości jest reprobacja, czyli odpłata: za dobro dobro, za zło zło. Klasyczne fragmenty o sprawiedliwości to Pwt 28:1 (błogosławieństwo: odpłata dobrem za dobro) i 28:15 (przekleństwo:odpłata złem za zło). Podsumowanie to Pwt 30:19. Jeśli chodzi o NT, zna Pan zapewne Rz 5:23: karą za grzech jest śmierc. Cytowany przez Pana fragment mówi o łasce, a nie o prawie.

    – „Kara śmierci przestała być obowiązująca z chwilą upadku prawa mojżeszowego. Argumentuje się tu, że kara śmierci była częścią legalistycznego prawa starego Testamentu które zostało obalone przez Chrystusa.” Nie widze w Biblii nigdzie dowodów na ta tezę. W Mt 5:17-18 widzę raczej obalenia Pana tezy: Jezus Chrystus mówi, że nie przyszedł rozwiązać prawa, ale wypełnić, oraz, że z prawa nie przeminie ani jedna kreska, dopóki istniec będzie niebo i ziemia. Paweł w 1Kor 8:8-10 uważa zasadę prawa mojżeszowego „młócącemu wołu nie zawiązuj pyska” za wciąz aktualną, a w Rz7:12 nazywa prawo „świętym” a świętym dobrym i sprawiedliwym, w kontekście teraźniejszych zmagań z grzechem. Jedyne, co zostało wypełnione, choć nie zniesione, to prawo ceremonialne ST, w dziele i osobie Jezusa Chrystusa (Hbr 8:13 i 9:10)

    J 8 potwierdza raczej aktualnośc prawa ST niż, jak Pan mniema, mu przeczy. Słowa Jezusa „kto jest bez winy, niech pierwszy podniesienie kamień” to cytat z Pwt 17:7:świadkowie jako pierwsi podniosą przeciw niemu swoją rękę, aby mu zadać śmierć. Przepisy o cudzołóstwie w oparciu o ktore chciano ją ukamienować (IIIMoj 20:10) wymagały kary obu winnych, nie tylko kobiety. najwyraźniej żaden z nich nie był niewinny – lub: zasługiwaliz tego paragrafu na śmierc tak jak ona i TO, TEGO swiadomośc wpłynęła na to, że jej nie ukamienowali. innymi słowy Jezus pokazuje im, że obłudnie posługiwali się Bożym prawem, tendecyjnie, a nie to, że ono nie jest aktualne. Jezusa „ja Cię nie potępiam” oznacza: ja również nie chcę cię karać – nie dlatego, że nie była winna (o czym za chwilę), ale dlatego, że nie była winna bardziej niż reszta. Jezus nie przeczy jej grzechowi – mówi: „idź i nie grzesz WIĘCEJ” – czyli: ona zgrzeszyła. Skąd o tym wiemy? Z prawa, bo nie z czegoś innego. Prawo więc działa.

    Pana argumentacja sięga zresztą dalej, niż Pan by chciał. Idąc Pana tokiem rozumowania, NIEMOŻLIWY JEST ŻADEN LUDZKI SĄD, skoro ludzkośc się nie zmieniła – wciąz grzeszymy, a niewinnośc jest warunkiem wydawania właściwego sądu. Czy więc che Pan anarchii?

    -„Kain i Dawid nie otrzymali kary śmierci.”To prawda. Bóg okazał im łaskę. W jaki sposób miałoby to dowodzić, że prawo nie funkcjonuje?

    -„Skoro zapłatą za grzech jest śmierć (Rz 6:23) a Chrystus umarł za wszystkich ludzi ( Rz 5:12-18) to z tego wynika, że kara śmierci została zniesiona wobec wszystkich.”

    Skoro Chrystus umarł za KAŻDY GRZECH każdej osoby, to NIKT ZA NIC nie powinien być ukarany. Czy to właśnie Pan postuluje? Jeśli nie – dlaczego ogranicza Pan kare tylko do najwyższego jej wymiaru? Swoją drogą: z tego wynika, że piekła nie ma. Wierzy Pan w piekło?

    kolejne argumenty:

    – „kara śmierci jest niesprawiedliwie stosowana.” Można ten argument odnieśc do wszelkich innych kar. Czy jest Pan za zniesieniem kar w ogóle?

    -„kara smierci nie działą odstarszająco.” Przeciwnie. Biblia mówi, że działa: 5 Moj. 13:11-12: ” I ukamienujesz go, zadając mu śmierć za to, że usiłował odwieść cię od Pana, Boga twego, który wyprowadził cię z ziemi egipskiej, z domu niewoli. 12. A cały Izrael usłyszy i zlęknie się, aby już nie popełnić u siebie tak złego czynu jak ten.”

    -„kara śmierci jest niehumanitarna.” Co Pan proponuje zrobić z wściekłym psem? Niech Pan nie porównuje złoczyńców do niewinnych zwierząt, bo to błedne porównanie.

    – „przestępcy powinni być leczeni a nie karani.” Tu zaprzecza Pan podstawowej biblijnej koncepcji sprawiedliwości. Twierdzi pan, że KARANIE – jako takie – jest złem. To oczywisty fałsz, skoro dobry Bóg karze.

    -„kara smierci wysyła ludzi do piekła.” W Pana interpretacji na piekło nie ma miejsce, więc niech Pan się nie martwi. Jeśli ja mam rację, na pewno posłuszeństwo Bogu (sprawiedliwy sąd) nie stanie Mu na drodze w dotarciu z ewangelia. BTW: ja nie mam pragnienia wysyłania nikogo do piekła. Ale mam pragnienie służenia Bogu i wierze, że Boża wolą jest chronienie społeczeństwa przez odpłate tym, którzy je niszczą, proporcjonalnie do winy. Co oznacza, że w niektórych sytuacjach włądza POWINNA uzyć miecza, który dostała od Boga, DLA JEGO CHWAŁY.

    Pozdrawiam!

    mw

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s